W 29. kolejce Bundesligi, choć obyło się bez niespodzianek, to nie było nudno. Emocji nie zabrakło w Gelsenkirchen, gdzie gospodarze zremisowali 2:2 z Bayerem, Borussia Dortmund urządziła sobie festiwal strzelecki i rozgromiła Greuther Fuerth 6:1, a Bayern dalej nie traci tempa i tym razem zmiótł z powierzchni ziemi FC Nuernberg. Duży krok ku pozostaniu w Bundeslidze wykonał zespół Augsburga, pokonując 2:0 FSV Mainz.
1. Tom Starke (Bayern Monachium, 1. raz w jedenastce kolejki)
32-letni golkiper nigdy nie będzie w Bayernie nikim więcej niż zmiennikiem Manuela Neuera. Na pewno jednak Starke jest dumny z tego, że może reprezentować barwy takiego klubu jak Bayern. Mecz z Nuernberg był dla niego wyjątkowy, wreszcie dostał bowiem szansę gry i trzeba przyznać, że zaprezentował się kapitalnie. Świetnie radził sobie na przedpolu, nie pozwolił sobie choćby na chwilę rozluźnienia, cały czas był skoncentrowany i widać było, że obrońcy mu ufają. Do historii przeszedł już karny obroniony w tym meczu przez 32-letniego golkipera. Starke strzał Simonsa zatrzymał bowiem głową. Naprawdę wypada pogratulować fantazji.
2. Rafinha (Bayern Monachium, 1.)
W spotkaniu z Nuernberg Rafinha wzorowo współpracował z Shaqirim. Brazylijczyk szalał na skrzydle, nieustannie zostawiając za sobą defensorów klubu z Norymbergi. Ukoronowaniem jego wspaniałego występu był zdobyty gol na 3:0. Mimo tego, że Rafinha wielokrotnie posyłał do swoich partnerów odważne krosowe podania, to aż 96% jego zagrań było precyzyjnych. 27-letni piłkarz to zmiennik idealny i z pewnością także w przyszłym sezonie znajdzie się dla niego miejsce w szerokiej kadrze Bayernu.
3. Jerome Boateng (Bayern Monachium, 1.)
Nie oszukujmy się, Boateng to nie jest obrońca idealny. Nie wiem także, czy pasuje do tak świetnie ułożonej drużyny jak Bayern. Choć patrząc na jego dyspozycję w ciągu całego sezonu, można mieć sporo zastrzeżeń, to jednak w ostatniej kolejce Boateng zaprezentował się niemal idealnie. Nie co dzień się przecież zdarza, że środkowy obrońca kończy spotkanie, mając na koncie asystę i gola. Boateng świetnie również zaprezentował się w grze defensywnej. Według redaktorów z Whoscored.com był najlepszym obrońcą meczu i otrzymał notę 8.6, podczas gdy żaden inny piłkarz formacji defensywnej nie dostał oceny wyższej od 8.0.
4. Naldo (VfL Wolfsburg, 4.)
Naldo to uznana marka na niemieckich boiskach. Kibice doskonale pamiętają go z kapitalnych występów w Werderze Brema, jednak teraz Brazylijczyk ciężko pracuje na to, by stać się legendą VfL Wolfsburg. Naldo, mimo że ma już trzydziestkę na karku, to absolutnie nie stracił świeżości i energii. Wciąż chętnie gości pod bramką przeciwników i straszy bramkarzy atomowym uderzeniem. Jego trafienie w 86. minucie meczu VfL z Hoffenheim zagwarantowało „Wilkom” cenny punkt. Warto zauważyć, że był to piąty gol Naldo w tym sezonie. Jeśli dołożymy do tego trzy przechwyty i znakomitą grę w powietrzu przez pełne 90 minut, to śmiało można powiedzieć, że Naldo to najlepszy środkowy obrońca w 29. kolejce Bundesligi.
Stuttgart pokonał w ostatniej kolejce BMG głównie dzięki odrobinie szczęścia i kapitalnej grze Molinaro. Włoski obrońca często podłączał się, a nawet sam inicjował akcje ofensywne. Szarpał grę na skrzydle, nie bał się odważnych wejść i mocnych zagrań w pole karne. Kapitalnie również zagrał w destrukcji. Był po prostu nie do przejścia. Zaliczył siedem przechwytów, rozbijając co groźniej wyglądające ataki gości. Dziennikarze Whoscored.com wybrali go piłkarzem meczu VfB – BMG, a także znaleźli dla niego miejsce w jedenastce 29. kolejki Bundesligi.
6. Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund, 6.)
Na początek trochę faktów na temat gry Błaszczykowskiego w ostatniej kolejce. Kapitan reprezentacji Polski zdobył gola, zaliczył trzy asysty, przez Whoscored.com został wybrany piłkarzem meczu BVB – Greuther Fuerth, znalazł się także w jedenastce kolejki Whoscored.com, dziennikarze „Kickera” przyznali mu notę 1.0 oznaczającą klasę światową i także znaleźli dla niego miejsce w jedenastce najlepszych piłkarzy 29. serii gier. Trzeba przyznać, że trochę tego dużo jak na jeden występ. Nie będę Kuby chwalił, bo to nie ma już sensu, za swoją grę w meczu z Fuerth odebrał już wystarczająco dużo pochwał. Nie mam się także do czego przyczepić, więc pozostaje mi życzyć mu dokładnie takiego samego występu w najbliższym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt.
7. Ji Dong-Won (FC Augsburg, 1.)
Fenomenalny występ Ji Dong-Wona w spotkaniu Augsburga z Eintrachtem był z pewnością jednym z największych zaskoczeń tej kolejki. Koreańczyk niemal w pojedynkę rozbił drużynę z Frankfurtu, strzelił dwa gole i zapewnił swojemu zespołowi trzy punkty. Jego występ był o tyle zaskakujący, że Ji w tym sezonie zagrał jedynie w 12 spotkaniach Bundesligi. Jest to jednak zawodnik bardzo perspektywiczny, ponieważ ma ledwie 21 lat. Ciekawe, jak jego talent się rozwinie i czy będzie kolejnym Azjatą podbijającym boiska naszych zachodnich sąsiadów.
8. Simon Rolfes (Bayer Leverkusen, 1.)
Rolfes to zawodnik niezwykle solidny, już od lat stanowiący o sile drugiej linii Bayeru Leverkusen. W tym sezonie zagrał aż w 25 meczach, strzelając w nich trzy gole i dwa razy asystując przy trafieniach kolegów. W trudnym meczu z Schalke w ostatniej kolejce Rolfes zagrał naprawdę bardzo dobre spotkanie. Strzelił gola na 1:0 i przez pełne 90 minut harował w środku pola. To, że Bayer nie przegrał tego meczu, to w dużej części pokłosie jego znakomitej postawy. Rolfes to typowy środkowy pomocnik o bardzo uniwersalnej charakterystyce. Jest dobry zarówno w odbiorze, jak i konstruowaniu akcji, potrafi także dobrze uderzyć i jest bardzo waleczny.
9. Ilkay Guendogan (Borussia Dortmund, 2.)
O klasie Guendogana nikogo nie trzeba przekonywać. 22-latek już uchodzi za jednego z najlepszych środkowych pomocników w Europie i zewsząd słychać głosy, że chcieliby go u siebie szkoleniowcy największych firm ze Starego Kontynentu. Ciekawe, o ile wartość Guendogana podskoczyła po meczu z Fuerth. Dwa gole jak na zawodnika, który nie grzeszy skutecznością, to naprawdę świetny wynik. Jednak co najważniejsze, Guendogan absolutnie rządził i dzielił w środku pola. On rozdzielał piłki, nadawał tempo grze i decydował, do kogo w danym momencie trafi piłka. Dziennikarze „Kickera” docenili jego klasę i po raz piąty umieścili go w jedenastce kolejki.
10. Mario Goetze (Borussia Dortmund, 6.)
Według mnie niekwestionowaną gwiazdą meczu BVB – Fuerth był Błaszczykowski. Jednak w opinii wielu ekspertów jeszcze lepszy od Polaka był Goetze. Choć nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, to będąc uczciwym wobec siebie, muszę powiedzieć, że Mario swoją grą w tym meczu mnie zachwycił. Reprezentant Niemiec w 29. kolejce spędził na murawie jedynie 45 minut, a i tak dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a także zaliczył asystę. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby wynik, gdyby Juergen Klopp nie zdecydował się zmienić go w przerwie meczu. Obrońcy „Królewskich” mają się czego bać.
11.SonHeung-Min(Hamburger SV, 3.)
Piłkarze HSV w ostatniej kolejce nie mieli łatwo. Na ich drodze stanęła bowiem solidna ekipa z Mainz. Na całe szczęście hamburczycy mieli w swoich szeregach Son Heung-Mina. Piłkarz rodem z Korei Południowej w tym sezonie już niejednokrotnie zachwycał swą grą. W ostatnim czasie zanotował jednak zniżkę formy. Wydaje się jednak, że w spotkaniu z Mainz wreszcie się odbudował. Dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zapewnił HSV trzy punkty. Son znakomicie dryblował, czarował techniką, wyglądał na piłkarza pewnego swych umiejętności. Gdyby był bardziej skuteczny (aż pięciokrotnie uderzał bowiem na bramkę rywala), to występ ten mógłby uznać za idealny.
Ławka rezerwowych:
Sven Ulreich (VfB Stuttgart, 3. raz na ławce rezerwowych), Mensur Mujdza (SC Freiburg, 2.), Stefan Reisinger (Fortuna Duesseldorf, 2.), Kevin Grosskreutz (Borussia Dortmund, 1.), Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, 3.)
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
W 29. kolejce Bundesligi, choć obyło się bez niespodzianek, to nie było nudno. Emocji nie zabrakło w Gelsenkirchen, gdzie gospodarze zremisowali 2:2 z Bayerem, Borussia Dortmund urządziła sobie festiwal strzelecki i rozgromiła Greuther Fuerth 6:1, a Bayern dalej nie traci tempa i tym razem zmiótł z powierzchni ziemi FC Nuernberg. Duży krok ku pozostaniu w Bundeslidze wykonał zespół Augsburga, pokonując 2:0 FSV Mainz.
1. Tom Starke (Bayern Monachium, 1. raz w jedenastce kolejki)
32-letni golkiper nigdy nie będzie w Bayernie nikim więcej niż zmiennikiem Manuela Neuera. Na pewno jednak Starke jest dumny z tego, że może reprezentować barwy takiego klubu jak Bayern. Mecz z Nuernberg był dla niego wyjątkowy, wreszcie dostał bowiem szansę gry i trzeba przyznać, że zaprezentował się kapitalnie. Świetnie radził sobie na przedpolu, nie pozwolił sobie choćby na chwilę rozluźnienia, cały czas był skoncentrowany i widać było, że obrońcy mu ufają. Do historii przeszedł już karny obroniony w tym meczu przez 32-letniego golkipera. Starke strzał Simonsa zatrzymał bowiem głową. Naprawdę wypada pogratulować fantazji.
2. Rafinha (Bayern Monachium, 1.)
W spotkaniu z Nuernberg Rafinha wzorowo współpracował z Shaqirim. Brazylijczyk szalał na skrzydle, nieustannie zostawiając za sobą defensorów klubu z Norymbergi. Ukoronowaniem jego wspaniałego występu był zdobyty gol na 3:0. Mimo tego, że Rafinha wielokrotnie posyłał do swoich partnerów odważne krosowe podania, to aż 96% jego zagrań było precyzyjnych. 27-letni piłkarz to zmiennik idealny i z pewnością także w przyszłym sezonie znajdzie się dla niego miejsce w szerokiej kadrze Bayernu.
3. Jerome Boateng (Bayern Monachium, 1.)
Nie oszukujmy się, Boateng to nie jest obrońca idealny. Nie wiem także, czy pasuje do tak świetnie ułożonej drużyny jak Bayern. Choć patrząc na jego dyspozycję w ciągu całego sezonu, można mieć sporo zastrzeżeń, to jednak w ostatniej kolejce Boateng zaprezentował się niemal idealnie. Nie co dzień się przecież zdarza, że środkowy obrońca kończy spotkanie, mając na koncie asystę i gola. Boateng świetnie również zaprezentował się w grze defensywnej. Według redaktorów z Whoscored.com był najlepszym obrońcą meczu i otrzymał notę 8.6, podczas gdy żaden inny piłkarz formacji defensywnej nie dostał oceny wyższej od 8.0.
4. Naldo (VfL Wolfsburg, 4.)
Naldo to uznana marka na niemieckich boiskach. Kibice doskonale pamiętają go z kapitalnych występów w Werderze Brema, jednak teraz Brazylijczyk ciężko pracuje na to, by stać się legendą VfL Wolfsburg. Naldo, mimo że ma już trzydziestkę na karku, to absolutnie nie stracił świeżości i energii. Wciąż chętnie gości pod bramką przeciwników i straszy bramkarzy atomowym uderzeniem. Jego trafienie w 86. minucie meczu VfL z Hoffenheim zagwarantowało „Wilkom” cenny punkt. Warto zauważyć, że był to piąty gol Naldo w tym sezonie. Jeśli dołożymy do tego trzy przechwyty i znakomitą grę w powietrzu przez pełne 90 minut, to śmiało można powiedzieć, że Naldo to najlepszy środkowy obrońca w 29. kolejce Bundesligi.
5. Cristian Molinaro (VfB Stuttgart, 1.)
Stuttgart pokonał w ostatniej kolejce BMG głównie dzięki odrobinie szczęścia i kapitalnej grze Molinaro. Włoski obrońca często podłączał się, a nawet sam inicjował akcje ofensywne. Szarpał grę na skrzydle, nie bał się odważnych wejść i mocnych zagrań w pole karne. Kapitalnie również zagrał w destrukcji. Był po prostu nie do przejścia. Zaliczył siedem przechwytów, rozbijając co groźniej wyglądające ataki gości. Dziennikarze Whoscored.com wybrali go piłkarzem meczu VfB – BMG, a także znaleźli dla niego miejsce w jedenastce 29. kolejki Bundesligi.
6. Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund, 6.)
Na początek trochę faktów na temat gry Błaszczykowskiego w ostatniej kolejce. Kapitan reprezentacji Polski zdobył gola, zaliczył trzy asysty, przez Whoscored.com został wybrany piłkarzem meczu BVB – Greuther Fuerth, znalazł się także w jedenastce kolejki Whoscored.com, dziennikarze „Kickera” przyznali mu notę 1.0 oznaczającą klasę światową i także znaleźli dla niego miejsce w jedenastce najlepszych piłkarzy 29. serii gier. Trzeba przyznać, że trochę tego dużo jak na jeden występ. Nie będę Kuby chwalił, bo to nie ma już sensu, za swoją grę w meczu z Fuerth odebrał już wystarczająco dużo pochwał. Nie mam się także do czego przyczepić, więc pozostaje mi życzyć mu dokładnie takiego samego występu w najbliższym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt.
7. Ji Dong-Won (FC Augsburg, 1.)
Fenomenalny występ Ji Dong-Wona w spotkaniu Augsburga z Eintrachtem był z pewnością jednym z największych zaskoczeń tej kolejki. Koreańczyk niemal w pojedynkę rozbił drużynę z Frankfurtu, strzelił dwa gole i zapewnił swojemu zespołowi trzy punkty. Jego występ był o tyle zaskakujący, że Ji w tym sezonie zagrał jedynie w 12 spotkaniach Bundesligi. Jest to jednak zawodnik bardzo perspektywiczny, ponieważ ma ledwie 21 lat. Ciekawe, jak jego talent się rozwinie i czy będzie kolejnym Azjatą podbijającym boiska naszych zachodnich sąsiadów.
8. Simon Rolfes (Bayer Leverkusen, 1.)
Rolfes to zawodnik niezwykle solidny, już od lat stanowiący o sile drugiej linii Bayeru Leverkusen. W tym sezonie zagrał aż w 25 meczach, strzelając w nich trzy gole i dwa razy asystując przy trafieniach kolegów. W trudnym meczu z Schalke w ostatniej kolejce Rolfes zagrał naprawdę bardzo dobre spotkanie. Strzelił gola na 1:0 i przez pełne 90 minut harował w środku pola. To, że Bayer nie przegrał tego meczu, to w dużej części pokłosie jego znakomitej postawy. Rolfes to typowy środkowy pomocnik o bardzo uniwersalnej charakterystyce. Jest dobry zarówno w odbiorze, jak i konstruowaniu akcji, potrafi także dobrze uderzyć i jest bardzo waleczny.
9. Ilkay Guendogan (Borussia Dortmund, 2.)
O klasie Guendogana nikogo nie trzeba przekonywać. 22-latek już uchodzi za jednego z najlepszych środkowych pomocników w Europie i zewsząd słychać głosy, że chcieliby go u siebie szkoleniowcy największych firm ze Starego Kontynentu. Ciekawe, o ile wartość Guendogana podskoczyła po meczu z Fuerth. Dwa gole jak na zawodnika, który nie grzeszy skutecznością, to naprawdę świetny wynik. Jednak co najważniejsze, Guendogan absolutnie rządził i dzielił w środku pola. On rozdzielał piłki, nadawał tempo grze i decydował, do kogo w danym momencie trafi piłka. Dziennikarze „Kickera” docenili jego klasę i po raz piąty umieścili go w jedenastce kolejki.
10. Mario Goetze (Borussia Dortmund, 6.)
Według mnie niekwestionowaną gwiazdą meczu BVB – Fuerth był Błaszczykowski. Jednak w opinii wielu ekspertów jeszcze lepszy od Polaka był Goetze. Choć nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, to będąc uczciwym wobec siebie, muszę powiedzieć, że Mario swoją grą w tym meczu mnie zachwycił. Reprezentant Niemiec w 29. kolejce spędził na murawie jedynie 45 minut, a i tak dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a także zaliczył asystę. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby wynik, gdyby Juergen Klopp nie zdecydował się zmienić go w przerwie meczu. Obrońcy „Królewskich” mają się czego bać.
11.SonHeung-Min(Hamburger SV, 3.)
Piłkarze HSV w ostatniej kolejce nie mieli łatwo. Na ich drodze stanęła bowiem solidna ekipa z Mainz. Na całe szczęście hamburczycy mieli w swoich szeregach Son Heung-Mina. Piłkarz rodem z Korei Południowej w tym sezonie już niejednokrotnie zachwycał swą grą. W ostatnim czasie zanotował jednak zniżkę formy. Wydaje się jednak, że w spotkaniu z Mainz wreszcie się odbudował. Dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zapewnił HSV trzy punkty. Son znakomicie dryblował, czarował techniką, wyglądał na piłkarza pewnego swych umiejętności. Gdyby był bardziej skuteczny (aż pięciokrotnie uderzał bowiem na bramkę rywala), to występ ten mógłby uznać za idealny.
Ławka rezerwowych:
Sven Ulreich (VfB Stuttgart, 3. raz na ławce rezerwowych), Mensur Mujdza (SC Freiburg, 2.), Stefan Reisinger (Fortuna Duesseldorf, 2.), Kevin Grosskreutz (Borussia Dortmund, 1.), Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, 3.)