Pomimo porażki w naszym zestawieniu znalazło się dwóch piłkarzy Mainz. Oprócz tego dominują gracze Freiburga, M’Gladbach i Frankfurtu.
1. Loris Karius (1. FSV Mainz, 1. raz w jedenastce kolejki)
20-latek przebojem wdarł się do Bundesligi, wykorzystując kontuzję Müllera i wykluczenie Wetklo. Od tego czasu nie oddał miejsca w bramce, a od czterech spotkań nie schodzi poniżej oceny 2.5 w magazynie „Kicker”. Przeciwko Bayernowi raz obronił szczęśliwie, raz kapitalnie (główka Mandżukicia po poprzeczkę) i raz niesamowicie (obrona strzału Ribery’ego nogą). Łącznie odbił sześć strzałów i długo nie dał się pokonać gwiazdom Bayernu. Wielkie odkrycie tego sezonu.
2. Nikolce Noveski (1. FSV Mainz, 1.)
Karius wcale tak często bronić nie musiał, a duża w tym zasługa m.in. Nikolce Noveskiego. Zaskakujące, że Macedończyk życiową formę osiągnął w wieku 34 lat. Co prawda, może w pojedynku biegowym przegrałby nawet z Nurim Sahinem, ale prawdopodobnie wcześniej ustawiłby się tak, że miałby bliżej do piłki. To właśnie robił przeciwko Bayernowi. Rozegrał świetny mecz i dopiero kiedy popełnił drobny błąd, rywalom udało się strzelić gola.
3. Alexander Madlung (Eintracht Frankfurt, 2.)
Kolejny znakomity mecz byłego reprezentanta Niemiec. Skutecznie (przynajmniej przez godzinę) neutralizował ataki rywali z Norymbergi, a na początku drugiej połowy dobił (tak się wydawało) rywala, strzelając gola na 0:3. Trzeba mu oddać, że pomimo ograniczonych cech motorycznych, jest bardzo pewny w obronie, a do tego groźny w polu karnym rywala.
4. Mats Hummels (Borussia Dortmund, 5.)
Od kiedy powrócił po kontuzji, jest pewnym punktem swojego zespołu. Wydaje się, że gra nawet lepiej, niż tuż przed doznaniem urazu. Oprócz skuteczności w destrukcji powrócił także do zagrażania rywalom po stałych fragmentach gry. Przeciwko Hannoverowi otworzył wynik spotkania, co bardzo ułatwiło Dortmundowi grę.
5. Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium, 4.)
„Basti Fantasti” powraca w wielkim stylu. Przed sezonem pojawiły się obawy, czy nadal będzie fundamentalną postacią Bayernu. Nasiliły się one, gdy do środka pola został przesunięty Philpp Lahm. Teraz nikt jednak nie ma wątpliwości, kto będzie liderem drugiej linii monachijczyków. Od powrotu do pierwszego składu Schweinsteiger w pięciu meczach zapisał na swoje konto trzy gole i dwie asysty. W sobotę po przytomnym wbiegnięciu w pole karne precyzyjnie uderzył piłkę głową i napoczął dobrze broniącego się rywala z Moguncji.
6. Juan Arango (Borussia M’Gladbach, 1.)
Wrócił Arango, wróciło M’Gladbach. Może i Wenezuelczyk porusza się ślamazarnie i naciska na przeciwnika z agresją Macieja Iwańskiego, ale ma najlepszą lewą nogę w tej części wszechświata. Uruchomił ją dwa razy i to wystarczyło, by wyprowadzić Borussię na dwubramkowe prowadzenie. W drugiej połowie był jeszcze blisko zdobycia gola z około kilometra. Szkoda, że w przyszłym sezonie prawdopodobnie w Niemczech nie będziemy go oglądać. Jego galaktyka go wzywa!








