W Niemczech 26. seria gier należała do naprawdę ciekawych. Negatywnie zaskoczyli piłkarze Schalke, którzy dostali solidne lanie od FC Nurnberg. Na szczególne wyróżnienie zasługują za to ekipy BVB, Augsburga i właśnie FC Nurnberg. Wszystkie te zespoły mają po dwóch przedstawicieli w naszym zestawieniu.
1. Mohamed Amsif (FC Augsburg, 2. raz w jedenastce kolejki)
Kiedy w 24. kolejce Amsif znalazł się w naszym zestawieniu, pomyślałem, że to tylko jednorazowy wypadek. Przyznaję szczerze, że nie wierzyłem w jego umiejętności. Golkiper Augsburga w 26. serii gier udowodnił mi, i nie tylko mi, że naprawdę potrafi bronić. Bądźmy szczerzy – po strzelonej bramce Augsburg tylko bronił się przed atakami HSV. Trzy punkty to głównie zasługa Amsifa, który kapitalnie interweniował przy strzałach Rudniewa, Sona czy Arslana. Dzięki postawie Amsifa działacze FC Augsburg mogą coraz śmielej myśleć o tym, że wcale nie są skazani na 2. Bundesligę, i mogą utrzymać się w najwyżej klasie rozgrywkowej.
2. Ricardo Rodriguez (VfL Wolfsburg, 2.)
Widocznie Rodriguez przyzwyczaił się do obecności w naszym zestawieniu, gości tu już bowiem drugi tydzień z rzędu. 20-letni obrońca to jedno z największych objawień ostatnich kolejek. Mimo młodego wieku gra bez kompleksów. Odważnie wbiega w pole karne rywali i mija obrońców przeciwnika jak słupki na treningu. Poza tym dysponuje świetną wrzutką, a także jest bardzo silny fizycznie i niełatwo z nim wygrać indywidualny pojedynek. Choć Wolfsburg w tej kolejce tylko zremisował z Fortuną Dusseldorf, to Rodriguez zaprezentował się z najlepszej strony. Wystarczy powiedzieć, że dziennikarze Whoscored.com ocenili jego grę na 8.1, a żaden z piłkarzy defensywnych w tym meczu nie przekroczył noty 7.5.
3. Georg Niedermeier (VfB Stuttgart, 1.)
Niedermeier to piłkarz, którego nawet nie podejrzewałem o to, że może znaleźć się kiedykolwiek w naszym zestawieniu. 27-letni obrońca VfB to, co najlepsze w swojej karierze, ma już zapewne za sobą. Poza tym nigdy szczególnie na tle pozostałych ligowców się nie wyróżniał i był typowym boiskowym rzemieślnikiem. W tej kolejce Niedermeier wykroczył jednak daleko poza granice swych umiejętności. Nie dość, że dwoił się i troił w defensywie, rozbijając większość ofensywnych akcji Eintrachtu, to jeszcze zdobył zwycięskiego gola. Czegóż chcieć więcej? Redaktorzy z Whoscored.com przyznali mu tytuł piłkarza meczu oraz umieścili go w jedenastce tygodnia. Co dziwne, dziennikarze „Kickera” nie znaleźli dla niego miejsca w swym zestawieniu.
4. Jan-Ingwer Callsen-Bracker (FC Augsburg, 2.)
28-letni obrońca prezentuje się ostatnio wprost wybornie. Kilka poprzednich tygodni to najlepsze momenty z jego kariery. Callsen-Bracker na stałe już zagościł w wyjściowym zestawieniu Augsburga i z miejsca stał się człowiekiem, który trzyma całą defensywę. Ze względu na swoje świetne warunki fizyczne doskonale radzi sobie w pojedynkach jeden na jednego oraz w starciach powietrznych. W meczu z HSV do znakomitej gry obronnej dołożył jeszcze świetne trafienie, które zapewniło Augsburgowi trzy punkty. Dziennikarze „Kickera” po raz drugi w ciągu miesiąca wybrali go do jedenastki tygodnia w Niemczech.
Ten rok jest dla Dantego przełomowy. Zamienił nieco prowincjonalne M’Gladbach na absolutnego piłkarskiego hegemona w Niemczech, czyli Bayern Monachium, oraz zadebiutował w reprezentacji Brazylii. W meczu z Bayerem Dante zagrał tak jak w 24 pozostałych meczach ligowych, w których wystąpił, czyli znakomicie. Dante to absolutny lider defensywy Bayernu, stabilizował grę, walczył o każdą piłkę i był całkowicie zaangażowany w boiskowe wydarzenia. Oprócz tego tradycyjnie nie bał się posyłać prostopadłych podań do partnerów, a także angażować się w akcje ofensywne. Nic tylko chwalić.
6. Nuri Sahin (Borussia Dortmund, 1.)
Wreszcie! To właśnie chciało się wykrzyczeć podczas ostatniego ligowego spotkania Borussii. Wreszcie osławiony syn marnotrawny Dortmundu pokazał, że dalej jest wspaniałym piłkarzem. Sahin rozegrał absolutnie wybitne spotkanie. Do spółki z Lewandowskim niemal na proch starł ekipę Freiburga. Sahin najpierw zaliczył świetną asystę przy golu Lewandowskiego (wrzucił mu futbolówkę niemal na głowę), a potem sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Poza tym świetnie prowadził grę, kilkukrotnie wykładał piłkę swoim partnerom w tak kapitalny sposób, że chyba tylko oni wiedzą, jak mogli nie wykorzystać tych sytuacji. Takiego Sahina Borussia potrzebuje i na pewno jeśli dalej będzie się tak prezentował, to wypożyczenie przerodzi się w definitywny transfer.
7. Hiroshi Kiyotake (1. FC Nurnberg, 3.)
Kiyotake to już playmaker z prawdziwego zdarzenia. Japończyk na boisku zachwyca spokojem i ponadprzeciętnymi umiejętnościami technicznymi. Kiyotake w spotkaniu z Schalke zaliczył jedną asystę, a mógł mieć na swoim koncie przynajmniej o trzy więcej, gdyby jego koledzy byli skuteczniejsi. Imponująca jest łatwość, z jaką Kiyotake zwodzi swych boiskowych rywali, to, jak porusza się po boisku, to istna poezja. Według Transfermarkt.de Kiyotake jest na dzień dzisiejszy wart 4 mln euro. Ta kwota z pewnością nie odstraszy potencjalnych kupców, ponieważ widać, że ten chłopak ma umiejętności, które predysponują go do gry na najwyższym światowym poziomie.
8. Aaron Hunt (Werder Brema, 4.)
Hunt w tym sezonie to czołowa postać Werderu Brema. Potwierdza to chociażby fakt, że czterokrotnie znalazł się w jedenastce kolejki „Kickera”. W 26. serii gier Werder zawiódł i tylko zremisował ze słabiutkim Greuther Fürth 2:2. Taki rezultat na pewno rozczarował kibiców z Bremy. Jednak nie mogą mieć oni absolutnie żadnych pretensji do Aarona Hunta, ponieważ gdyby nie on, Werder to spotkanie mógł nawet przegrać. Hunt zdobył dwa gole, a warto zaznaczyć, że na boisku pojawił się dopiero w drugiej części gry. 26-letni pomocnik zaraz po wejściu na murawę rozruszał swój zespół. Inicjował akcje ofensywne, próbował dogrywać, a także sam decydował się na uderzenia. Jego wejście było powiewem świeżości w grze Werderu. Hunt ma już 26 lat, a Werder w ostatnim czasie nie spisuje się najlepiej. Obawiam się, że kibice z Bremy będą musieli się pogodzić ze stratą swego ulubieńca, jeśli ich klub nie wróci na właściwe tory.
9. Patrick Herrmann (Borussia M’Gladbach, 2.)
Wydaje się, że M’Gladbach powoli staje się za ciasne dla Patricka Herrmanna. Ten utalentowany 22-letni pomocnik ma w niedalekiej przyszłości trafić do Borussii Dortmund. Trudno dziwić się, że Jürgen Klopp tak usilnie zabiega o sprowadzenie go na Signal Iduna Park, bowiem Herrmann to naprawdę czysty piłkarski talent, prawdziwy diament. W 26. kolejce wybiegał zwycięstwo Borussii nad Hannoverem. Na boisku był wszędzie, pracował tyle, ile jego koledzy z drugiej linii razem wzięci. Dobry występ ukoronował asystą przy zwycięskim golu Luuka de Jonga.
10. Alexander Esswein (1. FC Nurnberg, 1.)
Esswein – to nazwisko niewiele mówi przeciętnemu kibicowi. I trudno się temu dziwić. 22-latek to piłkarz solidny, jednak nie wybitny. W tym sezonie także nie błyszczy. Jednak w spotkaniu z Schalke zaprezentował się z kapitalnej strony i był jednym z głównych architektów tego sensacyjnego zwycięstwa. Esswein to zawodnik, który jeszcze ma dużo czasu, by się rozwijać, a już teraz widać, że może być graczem niezłej klasy. Podczas meczu z Schalke lewa strona boiska bezapelacyjnie należała do niego. Świetnie dryblował, trudno było go zatrzymać, a momentami nawet dogonić. Poza tym pokazał, że jest piłkarzem silnym psychicznie, potrafiącym wziąć na siebie ciężar gry i nieunikającym odpowiedzialności. Esswein to zawodnik interesujący i bardzo mnie ciekawi, jak jego kariera będzie się dalej rozwijać.
11. Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, 6.)
W 26. kolejce Lewandowski wspiął się na wyżyny swych umiejętności. To był prawdziwy koncert jego gry. Reprezentant Polski zdobył dwie kapitalne bramki. Pierwszym trafieniem udowodnił, że potrafi dobrze grać głową, a w drugiej sytuacji pokazał, że nie brakuje mu zimnej krwi i opanowania oraz że potrafi zawsze odnaleźć się w polu karnym przeciwnika. Jego asysta przy golu na 5:1 dla BVB może kandydować do miana asysty roku. Lewandowski ośmieszył graczy Freiburga, mijał ich jak juniorów i dograł piłkę do Bittencourta, który tylko dostawił nogę. 19 goli i siedem asyst. To dorobek Lewandowskiego w tym sezonie. Prawda, że wygląda to imponująco? Jeśli „Lewy” nie obniży lotów, to już niedługo doczekamy się pierwszego polskiego króla strzelców w Bundeslidze.
Ławka rezerwowych:
Andre Ter Stegen (Borussia M’Gladbach, 2.), MatthiasOstrzolek (FC Augsburg, 1.), Markus Feulner (1. FC Nurnberg, 1.), Luuk de Jong (Borussia M’Gladbach, 2.), Mario Gomez (Bayern Monachium, 1.)
Gol kolejki:
Kapitalne trafienie na 2:1 dla Greuther Fürth w wykonaniu Thanosa Petsosa.
fajne zdjęcie lewego nie wiedziałem ze jest turkiem
~
~....
To jest Sahin a nie Lewy downie
Dodaj komentarz
W Niemczech 26. seria gier należała do naprawdę ciekawych. Negatywnie zaskoczyli piłkarze Schalke, którzy dostali solidne lanie od FC Nurnberg. Na szczególne wyróżnienie zasługują za to ekipy BVB, Augsburga i właśnie FC Nurnberg. Wszystkie te zespoły mają po dwóch przedstawicieli w naszym zestawieniu.
1. Mohamed Amsif (FC Augsburg, 2. raz w jedenastce kolejki)
Kiedy w 24. kolejce Amsif znalazł się w naszym zestawieniu, pomyślałem, że to tylko jednorazowy wypadek. Przyznaję szczerze, że nie wierzyłem w jego umiejętności. Golkiper Augsburga w 26. serii gier udowodnił mi, i nie tylko mi, że naprawdę potrafi bronić. Bądźmy szczerzy – po strzelonej bramce Augsburg tylko bronił się przed atakami HSV. Trzy punkty to głównie zasługa Amsifa, który kapitalnie interweniował przy strzałach Rudniewa, Sona czy Arslana. Dzięki postawie Amsifa działacze FC Augsburg mogą coraz śmielej myśleć o tym, że wcale nie są skazani na 2. Bundesligę, i mogą utrzymać się w najwyżej klasie rozgrywkowej.
2. Ricardo Rodriguez (VfL Wolfsburg, 2.)
Widocznie Rodriguez przyzwyczaił się do obecności w naszym zestawieniu, gości tu już bowiem drugi tydzień z rzędu. 20-letni obrońca to jedno z największych objawień ostatnich kolejek. Mimo młodego wieku gra bez kompleksów. Odważnie wbiega w pole karne rywali i mija obrońców przeciwnika jak słupki na treningu. Poza tym dysponuje świetną wrzutką, a także jest bardzo silny fizycznie i niełatwo z nim wygrać indywidualny pojedynek. Choć Wolfsburg w tej kolejce tylko zremisował z Fortuną Dusseldorf, to Rodriguez zaprezentował się z najlepszej strony. Wystarczy powiedzieć, że dziennikarze Whoscored.com ocenili jego grę na 8.1, a żaden z piłkarzy defensywnych w tym meczu nie przekroczył noty 7.5.
3. Georg Niedermeier (VfB Stuttgart, 1.)
Niedermeier to piłkarz, którego nawet nie podejrzewałem o to, że może znaleźć się kiedykolwiek w naszym zestawieniu. 27-letni obrońca VfB to, co najlepsze w swojej karierze, ma już zapewne za sobą. Poza tym nigdy szczególnie na tle pozostałych ligowców się nie wyróżniał i był typowym boiskowym rzemieślnikiem. W tej kolejce Niedermeier wykroczył jednak daleko poza granice swych umiejętności. Nie dość, że dwoił się i troił w defensywie, rozbijając większość ofensywnych akcji Eintrachtu, to jeszcze zdobył zwycięskiego gola. Czegóż chcieć więcej? Redaktorzy z Whoscored.com przyznali mu tytuł piłkarza meczu oraz umieścili go w jedenastce tygodnia. Co dziwne, dziennikarze „Kickera” nie znaleźli dla niego miejsca w swym zestawieniu.
4. Jan-Ingwer Callsen-Bracker (FC Augsburg, 2.)
28-letni obrońca prezentuje się ostatnio wprost wybornie. Kilka poprzednich tygodni to najlepsze momenty z jego kariery. Callsen-Bracker na stałe już zagościł w wyjściowym zestawieniu Augsburga i z miejsca stał się człowiekiem, który trzyma całą defensywę. Ze względu na swoje świetne warunki fizyczne doskonale radzi sobie w pojedynkach jeden na jednego oraz w starciach powietrznych. W meczu z HSV do znakomitej gry obronnej dołożył jeszcze świetne trafienie, które zapewniło Augsburgowi trzy punkty. Dziennikarze „Kickera” po raz drugi w ciągu miesiąca wybrali go do jedenastki tygodnia w Niemczech.
5. Dante (Bayern Monachium, 3.)
Ten rok jest dla Dantego przełomowy. Zamienił nieco prowincjonalne M’Gladbach na absolutnego piłkarskiego hegemona w Niemczech, czyli Bayern Monachium, oraz zadebiutował w reprezentacji Brazylii. W meczu z Bayerem Dante zagrał tak jak w 24 pozostałych meczach ligowych, w których wystąpił, czyli znakomicie. Dante to absolutny lider defensywy Bayernu, stabilizował grę, walczył o każdą piłkę i był całkowicie zaangażowany w boiskowe wydarzenia. Oprócz tego tradycyjnie nie bał się posyłać prostopadłych podań do partnerów, a także angażować się w akcje ofensywne. Nic tylko chwalić.
6. Nuri Sahin (Borussia Dortmund, 1.)
Wreszcie! To właśnie chciało się wykrzyczeć podczas ostatniego ligowego spotkania Borussii. Wreszcie osławiony syn marnotrawny Dortmundu pokazał, że dalej jest wspaniałym piłkarzem. Sahin rozegrał absolutnie wybitne spotkanie. Do spółki z Lewandowskim niemal na proch starł ekipę Freiburga. Sahin najpierw zaliczył świetną asystę przy golu Lewandowskiego (wrzucił mu futbolówkę niemal na głowę), a potem sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Poza tym świetnie prowadził grę, kilkukrotnie wykładał piłkę swoim partnerom w tak kapitalny sposób, że chyba tylko oni wiedzą, jak mogli nie wykorzystać tych sytuacji. Takiego Sahina Borussia potrzebuje i na pewno jeśli dalej będzie się tak prezentował, to wypożyczenie przerodzi się w definitywny transfer.
7. Hiroshi Kiyotake (1. FC Nurnberg, 3.)
Kiyotake to już playmaker z prawdziwego zdarzenia. Japończyk na boisku zachwyca spokojem i ponadprzeciętnymi umiejętnościami technicznymi. Kiyotake w spotkaniu z Schalke zaliczył jedną asystę, a mógł mieć na swoim koncie przynajmniej o trzy więcej, gdyby jego koledzy byli skuteczniejsi. Imponująca jest łatwość, z jaką Kiyotake zwodzi swych boiskowych rywali, to, jak porusza się po boisku, to istna poezja. Według Transfermarkt.de Kiyotake jest na dzień dzisiejszy wart 4 mln euro. Ta kwota z pewnością nie odstraszy potencjalnych kupców, ponieważ widać, że ten chłopak ma umiejętności, które predysponują go do gry na najwyższym światowym poziomie.
8. Aaron Hunt (Werder Brema, 4.)
Hunt w tym sezonie to czołowa postać Werderu Brema. Potwierdza to chociażby fakt, że czterokrotnie znalazł się w jedenastce kolejki „Kickera”. W 26. serii gier Werder zawiódł i tylko zremisował ze słabiutkim Greuther Fürth 2:2. Taki rezultat na pewno rozczarował kibiców z Bremy. Jednak nie mogą mieć oni absolutnie żadnych pretensji do Aarona Hunta, ponieważ gdyby nie on, Werder to spotkanie mógł nawet przegrać. Hunt zdobył dwa gole, a warto zaznaczyć, że na boisku pojawił się dopiero w drugiej części gry. 26-letni pomocnik zaraz po wejściu na murawę rozruszał swój zespół. Inicjował akcje ofensywne, próbował dogrywać, a także sam decydował się na uderzenia. Jego wejście było powiewem świeżości w grze Werderu. Hunt ma już 26 lat, a Werder w ostatnim czasie nie spisuje się najlepiej. Obawiam się, że kibice z Bremy będą musieli się pogodzić ze stratą swego ulubieńca, jeśli ich klub nie wróci na właściwe tory.
9. Patrick Herrmann (Borussia M’Gladbach, 2.)
Wydaje się, że M’Gladbach powoli staje się za ciasne dla Patricka Herrmanna. Ten utalentowany 22-letni pomocnik ma w niedalekiej przyszłości trafić do Borussii Dortmund. Trudno dziwić się, że Jürgen Klopp tak usilnie zabiega o sprowadzenie go na Signal Iduna Park, bowiem Herrmann to naprawdę czysty piłkarski talent, prawdziwy diament. W 26. kolejce wybiegał zwycięstwo Borussii nad Hannoverem. Na boisku był wszędzie, pracował tyle, ile jego koledzy z drugiej linii razem wzięci. Dobry występ ukoronował asystą przy zwycięskim golu Luuka de Jonga.
10. Alexander Esswein (1. FC Nurnberg, 1.)
Esswein – to nazwisko niewiele mówi przeciętnemu kibicowi. I trudno się temu dziwić. 22-latek to piłkarz solidny, jednak nie wybitny. W tym sezonie także nie błyszczy. Jednak w spotkaniu z Schalke zaprezentował się z kapitalnej strony i był jednym z głównych architektów tego sensacyjnego zwycięstwa. Esswein to zawodnik, który jeszcze ma dużo czasu, by się rozwijać, a już teraz widać, że może być graczem niezłej klasy. Podczas meczu z Schalke lewa strona boiska bezapelacyjnie należała do niego. Świetnie dryblował, trudno było go zatrzymać, a momentami nawet dogonić. Poza tym pokazał, że jest piłkarzem silnym psychicznie, potrafiącym wziąć na siebie ciężar gry i nieunikającym odpowiedzialności. Esswein to zawodnik interesujący i bardzo mnie ciekawi, jak jego kariera będzie się dalej rozwijać.
11. Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, 6.)
W 26. kolejce Lewandowski wspiął się na wyżyny swych umiejętności. To był prawdziwy koncert jego gry. Reprezentant Polski zdobył dwie kapitalne bramki. Pierwszym trafieniem udowodnił, że potrafi dobrze grać głową, a w drugiej sytuacji pokazał, że nie brakuje mu zimnej krwi i opanowania oraz że potrafi zawsze odnaleźć się w polu karnym przeciwnika. Jego asysta przy golu na 5:1 dla BVB może kandydować do miana asysty roku. Lewandowski ośmieszył graczy Freiburga, mijał ich jak juniorów i dograł piłkę do Bittencourta, który tylko dostawił nogę. 19 goli i siedem asyst. To dorobek Lewandowskiego w tym sezonie. Prawda, że wygląda to imponująco? Jeśli „Lewy” nie obniży lotów, to już niedługo doczekamy się pierwszego polskiego króla strzelców w Bundeslidze.
Ławka rezerwowych:
Andre Ter Stegen (Borussia M’Gladbach, 2.), MatthiasOstrzolek (FC Augsburg, 1.), Markus Feulner (1. FC Nurnberg, 1.), Luuk de Jong (Borussia M’Gladbach, 2.), Mario Gomez (Bayern Monachium, 1.)
Gol kolejki:
Kapitalne trafienie na 2:1 dla Greuther Fürth w wykonaniu Thanosa Petsosa.