Za nami 24. kolejki Ekstraklasy. Niewątpliwie niektóre rozstrzygnięcia są swego rodzaju niespodzianką. Jak co tydzień prezentujemy Wam najlepszą według nas jedenastkę najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Bramkarz: Marian Kelemen, Śląsk Wrocław (2*)
Pomimo osłabienia spowodowanym kontuzjami Kaźmierczaka i Gikiewicza, Śląsk Wrocław zdołał pokonać przy ulicy Konwiktorskiej w Warszawie miejscową Polonią. Zespół z Dolnego Śląska zawdzięcza to zwycięstwo w dużej mierze bramkarzowi – Marianowi Kelemenowi. Golkiper rodem ze Słowacji szczególnie w ostatnich minutach meczu pokazał, że zna się na swoim fachu, broniąc w fantastyczny sposób piłki po strzałach Sobiecha i Gołębiewskiego.
Prawy obrońca: Tadeusz Socha, Śląsk Wrocław (2)

Urodzony w 1988 roku piłkarz w każdym meczu udowadnia, że jest bardzo ważnym ogniwem swojej drużyny. Socha w spotkaniu z „Czarnymi Koszulami” zaprezentował się jak na bocznego obrońcę przystało. Nie dość, że bez problemów powstrzymywał ataki przeciwników, to jeszcze kilka razy zainicjował ciekawe akcje Śląska.
Środkowy obrońca: Adam Danch, Górnik Zabrze (1)
Faworyt do mistrzostwa Polski poległ w Zabrzu. Wisła Kraków nie zdołała strzelić nawet jednego gola w tej rywalizacji i to w głównie dzięki Adamowi Danchowi. Obrońca z Górnego Śląska wygrywał niemal wszystkie pojedynki z Żurawskim, Riosem czy Meliksonem. Wraz z Mariuszem Jopem stworzyli zaporę nie do przejścia dla podopiecznych trenera Maaskanta.
Środkowy obrońca: Luka Vucko, Lecha Gdańsk (1)

Mecz Lechii z Arką pokazał, że w piłkę nożną powinno grać się do ostatniego gwizdka sędziego. Tak właśnie uczynili podopieczni Michała Kafarskiego, którzy do 88. minuty przegrywali 0:2. Później jednak nastąpiły chwile szczęścia. W kartach historii tego meczu zapisał się niewątpliwie obrońca z Gdańska, Luka Vucko, który w ostatniej minucie meczu zapewnił przyjezdnym jeden punkt. Była to dramaturgia na najwyższym poziomie.














