Naszym zestawieniem w tym tygodniu zdecydowanie zawładnęli gracze Schalke. Aż czterech reprezentantów klubu z Gelsenkirchen znalazło się bowiem w naszej jedenastce 24. kolejki. Nie jest to nic dziwnego, poniważ Schalke zdeklasowało Wolfsburg, wygrywając 4:1 na wyjeździe. Poza tym Bayern ponownie wygrał, Borussia dowodzona przez Polaków także zainkasowała trzy punkty, a bezcenne oczko wywalczyli zawodnicy Greuther Fürth.
1. Mohamed Amsif (FC Augsburg, 1. raz w jedenastce kolejki)
Jeśli chodzi o obsadę bramki, to już trzeci tydzień z rzędu mamy tu dużą niespodziankę. Przez ostatnie dwa tygodnie niepodważalnie najlepszym golkiperem w Bundeslidze był Wolfgang Hesl. W 24. kolejce przyszedł czas Mohameda Amsifa. Reprezentant Maroka w meczu z Werderem zaprezentował się wręcz kapitalnie. Zachował spokój i pokazał, że ma naprawdę spore umiejętności. Świetnie interweniował przy niezwykle groźnych uderzeniach Ekiciego, Arnautovica czy Kevina de Bruyne’a. Niewątpliwie jednak podopieczni Thomasa Schaffa pomogli Amsifowi zostać najlepszym golkiperem tej kolejki, ponieważ wprost razili nieskutecznością. Dziennikarze „Kickera” docenili także postawę Amsifa i po raz pierwszy w sezonie umieścili go w jedenastce kolejki.
2. Marco Höger (Schalke 04 Gelsnekirchen, 2.)
W zeszłym tygodniu w naszym zestawieniu wychwalaliśmy Joela Matipa z Schalke. Dziś przyszedł czas na jego klubowego kolegę, czyli Marco Högera. Wciąż młody, bo 23-letni, defensor błysnął dyspozycją w meczu z VfL. Zagrał tak, jak wymaga tego dzisiejszy, nowoczesny futbol od bocznego obrońcy. Znakomite dwie asysty są najlepszą recenzją jego występu. Poza tym Höger nie zapomniał o swych obowiązkach defensywnych: pięć przechwytów, kilka wygranych pojedynków w powietrzu – to fakty, z którymi się nie dyskutuje. Höger w takiej dyspozycji to kandydat nawet do reprezentacji Niemiec.
3. Jan-Ingwer Callsen Bracker (FC Augsburg, 1.)
Obecność tego zawodnika w naszym zestawieniu to na pewno spora niespodzianka. Callsen Bracker nie jest bowiem zawodnikiem wybitnym. Obrońca Augsburga jest piłkarzem po prostu przeciętnym, choć w swym zespole ma silną pozycję. Augsburg w tej kolejce pokonał Werder 1:0. Callsen Bracker, jak i Mohamed Amsif mogą w głównej mierze sobie przypisać to, że ich zespół w tym spotkaniu nie stracił gola. Bracker dwoił się i troił w defensywie. 28-latek, choć miał trudne zadanie, to wywiązał się z niego lepiej niż poprawnie. Dobrze radził sobie w pojedynkach jeden na jeden, znakomicie walczył w powietrzu, a także nadspodziewanie dobrze inicjował akcje ofensywne.
4. Serdar Tasci (VfB Stuttgart, 2.)
Tasci został za swój występ w meczu przeciw Bayerowi oceniony przez dziennikarzy „Kickera” na 2,50. Mimo tego, że jego zespół przegrał, to jemu jak najbardziej należą się słowa uznania. Tasci grał bardzo pewnie, nie bał się gwiazd Leverkusen, poza tym imponował przygotowaniem fizycznym, gdyż w obronie pracował za dwóch. Uratował także swój zespół przed stratą gola, wybijając piłkę zmierzającą do pustej bramki. Gdyby jego koledzy zagrali tak jak on, to Stuttgart tego meczu by nie przegrał. Dziennikarze Whoscored.com ocenili jego grę na 8.4, a żaden z pozostałych obrońców VfB nie otrzymał oceny wyższej niż 7.0.
Kuba jest zawodnikiem absolutnie bezcennym dla Borussii. Kapitan reprezentacji Polski imponuje dynamiką i szybkością. Napędza akcje BVB na skrzydle, często biorąc na siebie ciężar gry. Błaszczykowski nie boi się odważnych zagrań, bez respektu wbiega między przeciwników i nie pozostawia im szans w pojedynkach szybkościowych. Defensorzy Hannoveru wyraźnie za nim nie nadążali. Zapewne ucieszyli się, kiedy w 75. minucie Kuba został zmieniony przez Svena Bendera i opuścił plac gry. Redaktorzy „Kickera” docenili postawę Błaszczykowskiego i po raz trzeci umieścili go w jedenastce kolejki.
6. Julian Draxler (Schalke 04 Gelsenkirchen, 4.)
Dziennikarze Whoscored.com za występ w 24. kolejce Bundesligi wystawili Draxlerowi notę 10. Trudno podważyć słuszność tej decyzji, 19-latek zagrał bowiem tak, że nie można się do niczego przyczepić. Świetny drybling, znakomite panowanie nad piłką, technika, precyzja, przyspieszenie… No można by tak długo wymieniać. Wszystkie podane przeze mnie zalety Draxler zaprezentował w meczu z Wolfsburgiem. Na tle graczy VfL wyglądał jak piłkarz z innej (lepszej) ligi. Dwa gole i asysta również znacznie podreperują jego statystyki. Draxler nie gra bowiem na miarę swojego talentu, gdyż sześć goli i dwie asysty to bilans, który może zadowalać przeciętnego piłkarza.
7. Lars Bender (Bayer Leverkusen, 1.)
Do niedawna wydawało się, że tym lepiej rokującym z braci Benderów jest Sven. Jednak w ostatnim czasie to Lars wyrasta na czołową postać nie tylko w Bayerze, ale także w całej Bundeslidze. Lars Bender jest w tym momencie wart już 20 milionów euro, czyli o sześć milinów więcej od swego brata, który notabene ma na swym koncie dwa tytuły mistrza Niemiec. W 24. kolejce Lars dał swemu zespołowi trzy punkty, strzelając zwycięskiego gola w meczu ze Stuttgartem. Środkowa strefa boiska należała tylko do niego. Jednak poza świetną grą w destrukcji Bender coraz lepiej radzi sobie w ofensywie, stając się zawodnikiem uniwersalnym.
8. Jefferson Farfan (Schalke 04 Gelsenkirchen, 4.)
Farfan w 24. kolejce wreszcie zagrał tak, jak się od niego wymaga. Reprezentant Peru w Gelsenkirchen pobiera niemałe pieniądze, tak więc wszyscy mają prawo wysoko zawieszać mu poprzeczkę. W ostatniej kolejce Farfan do spółki z Draxlerem rozmontował VfL Wolfsburg. Obaj panowie znakomicie się rozumieli i często wymieniali między sobą podania. Farfanowi udało się nawet wpisać na listę strzelców. Jednak nawet gdyby nie strzelił tego gola, to występ w meczu z VfL mógłby zaliczyć do bardzo udanych. Tym bardziej, że jego tegoroczne statystyki nie powalają na kolana.
9. Jermaine Jones (Schalke 04 Gelsenkirchen, 1.)
Reprezentant USA to już od dawna ważna postać drużyny z Gelsenkirchen. Jones to człowiek od czarnej roboty, nierzadko uciekający się do nieprzepisowych zagrań. W spotkaniu z VfL Jones jednak bardzo mnie zaskoczył, pokazał bowiem, że jest zawodnikiem także bardzo kreatywnym i pomysłowym. Zagrał kilka takich piłek, których nie powstydziłby się playmaker najwyższej klasy. Chyba tylko Draxler wie, jak nie wykorzystał sytuacji sam na sam, w której znalazł się dzięki podaniu Jonesa. 31-letni reprezentant USA dla piłkarzy z Volkswagen Arena był zaporą nie do przejścia. Osiem przechwytów mówi samo za siebie. Oczywiście dziennikarze „Kickera”, jak i Whoscored.com umieścili go w jedenastce 24. kolejki.
10. Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, 5.)
Gdyby władze Bundesligi nie skróciły Robertowi kary za brutalny faul w meczu z HSV, z Hannoverem wcale by nie zagrał. Na szczęście apelacja została rozpatrzona pozytywnie i reprezentant Polski wrócił na boisko. I trzeba przyznać, że zrobił to w wielkim stylu. Lewandowski został ustawiony za plecami Schiebera, jednak de facto wziął na siebie obowiązki typowego wysuniętego napastnika. Reprezentant Polski zdobył dwa gole, pokazując, że nie obchodzą go spekulacje na temat tego, czy i kiedy zmieni klub. Lewandowski ma już 16 goli na koncie i na pewno na tym nie poprzestanie. Miejmy nadzieję, że już w tym roku doczekamy się pierwszego polskiego króla strzelców w Bundeslidze.
11. Stefan Kiessling (Bayer Leverkusen, 7.)
Kiessling w meczu z VfB zrobił swoje. 29-latek strzelił swojego 16 gola w sezonie. Choć trzeba przyznać, że jego dorobek po tym spotkaniu powinien być znacznie większy, ponieważ Kiessling oddał w spotkaniu z ekipą ze Stuttgartu aż dziewięć strzałów. Być może skuteczność nie była jego najmocniejszą stroną, jednak Kiessling w 24. kolejce naprawdę ciężko zapracował na sukces swego zespołu. Dryblował, uciekał obrońcom, cofał się po piłkę, próbował rozgrywać, był wszędzie tam, gdzie powinien być. Andre Schürrle był w tym meczu zdecydowanie w jego cieniu.
Ławka rezerwowych:
Heurelho da Silva Gomes (TSG 1899 Hoffenheim, 1.), Filip Daems (Borussia M’Gladbach, 1.), Axel Bellinghausen (Fortuna Düsseldorf, 1.), Franck Ribery (Bayern Monachium, 5.), Luuk de Jong (Borussia M’Gladbach, 2.)
Gol kolejki
Trafienie Maximiliana Beistera w meczu z Greuther Fürth na 1:1.
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
Naszym zestawieniem w tym tygodniu zdecydowanie zawładnęli gracze Schalke. Aż czterech reprezentantów klubu z Gelsenkirchen znalazło się bowiem w naszej jedenastce 24. kolejki. Nie jest to nic dziwnego, poniważ Schalke zdeklasowało Wolfsburg, wygrywając 4:1 na wyjeździe. Poza tym Bayern ponownie wygrał, Borussia dowodzona przez Polaków także zainkasowała trzy punkty, a bezcenne oczko wywalczyli zawodnicy Greuther Fürth.
1. Mohamed Amsif (FC Augsburg, 1. raz w jedenastce kolejki)
Jeśli chodzi o obsadę bramki, to już trzeci tydzień z rzędu mamy tu dużą niespodziankę. Przez ostatnie dwa tygodnie niepodważalnie najlepszym golkiperem w Bundeslidze był Wolfgang Hesl. W 24. kolejce przyszedł czas Mohameda Amsifa. Reprezentant Maroka w meczu z Werderem zaprezentował się wręcz kapitalnie. Zachował spokój i pokazał, że ma naprawdę spore umiejętności. Świetnie interweniował przy niezwykle groźnych uderzeniach Ekiciego, Arnautovica czy Kevina de Bruyne’a. Niewątpliwie jednak podopieczni Thomasa Schaffa pomogli Amsifowi zostać najlepszym golkiperem tej kolejki, ponieważ wprost razili nieskutecznością. Dziennikarze „Kickera” docenili także postawę Amsifa i po raz pierwszy w sezonie umieścili go w jedenastce kolejki.
2. Marco Höger (Schalke 04 Gelsnekirchen, 2.)
W zeszłym tygodniu w naszym zestawieniu wychwalaliśmy Joela Matipa z Schalke. Dziś przyszedł czas na jego klubowego kolegę, czyli Marco Högera. Wciąż młody, bo 23-letni, defensor błysnął dyspozycją w meczu z VfL. Zagrał tak, jak wymaga tego dzisiejszy, nowoczesny futbol od bocznego obrońcy. Znakomite dwie asysty są najlepszą recenzją jego występu. Poza tym Höger nie zapomniał o swych obowiązkach defensywnych: pięć przechwytów, kilka wygranych pojedynków w powietrzu – to fakty, z którymi się nie dyskutuje. Höger w takiej dyspozycji to kandydat nawet do reprezentacji Niemiec.
3. Jan-Ingwer Callsen Bracker (FC Augsburg, 1.)
Obecność tego zawodnika w naszym zestawieniu to na pewno spora niespodzianka. Callsen Bracker nie jest bowiem zawodnikiem wybitnym. Obrońca Augsburga jest piłkarzem po prostu przeciętnym, choć w swym zespole ma silną pozycję. Augsburg w tej kolejce pokonał Werder 1:0. Callsen Bracker, jak i Mohamed Amsif mogą w głównej mierze sobie przypisać to, że ich zespół w tym spotkaniu nie stracił gola. Bracker dwoił się i troił w defensywie. 28-latek, choć miał trudne zadanie, to wywiązał się z niego lepiej niż poprawnie. Dobrze radził sobie w pojedynkach jeden na jeden, znakomicie walczył w powietrzu, a także nadspodziewanie dobrze inicjował akcje ofensywne.
4. Serdar Tasci (VfB Stuttgart, 2.)
Tasci został za swój występ w meczu przeciw Bayerowi oceniony przez dziennikarzy „Kickera” na 2,50. Mimo tego, że jego zespół przegrał, to jemu jak najbardziej należą się słowa uznania. Tasci grał bardzo pewnie, nie bał się gwiazd Leverkusen, poza tym imponował przygotowaniem fizycznym, gdyż w obronie pracował za dwóch. Uratował także swój zespół przed stratą gola, wybijając piłkę zmierzającą do pustej bramki. Gdyby jego koledzy zagrali tak jak on, to Stuttgart tego meczu by nie przegrał. Dziennikarze Whoscored.com ocenili jego grę na 8.4, a żaden z pozostałych obrońców VfB nie otrzymał oceny wyższej niż 7.0.
5. Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund, 5.)
Kuba jest zawodnikiem absolutnie bezcennym dla Borussii. Kapitan reprezentacji Polski imponuje dynamiką i szybkością. Napędza akcje BVB na skrzydle, często biorąc na siebie ciężar gry. Błaszczykowski nie boi się odważnych zagrań, bez respektu wbiega między przeciwników i nie pozostawia im szans w pojedynkach szybkościowych. Defensorzy Hannoveru wyraźnie za nim nie nadążali. Zapewne ucieszyli się, kiedy w 75. minucie Kuba został zmieniony przez Svena Bendera i opuścił plac gry. Redaktorzy „Kickera” docenili postawę Błaszczykowskiego i po raz trzeci umieścili go w jedenastce kolejki.
6. Julian Draxler (Schalke 04 Gelsenkirchen, 4.)
Dziennikarze Whoscored.com za występ w 24. kolejce Bundesligi wystawili Draxlerowi notę 10. Trudno podważyć słuszność tej decyzji, 19-latek zagrał bowiem tak, że nie można się do niczego przyczepić. Świetny drybling, znakomite panowanie nad piłką, technika, precyzja, przyspieszenie… No można by tak długo wymieniać. Wszystkie podane przeze mnie zalety Draxler zaprezentował w meczu z Wolfsburgiem. Na tle graczy VfL wyglądał jak piłkarz z innej (lepszej) ligi. Dwa gole i asysta również znacznie podreperują jego statystyki. Draxler nie gra bowiem na miarę swojego talentu, gdyż sześć goli i dwie asysty to bilans, który może zadowalać przeciętnego piłkarza.
7. Lars Bender (Bayer Leverkusen, 1.)
Do niedawna wydawało się, że tym lepiej rokującym z braci Benderów jest Sven. Jednak w ostatnim czasie to Lars wyrasta na czołową postać nie tylko w Bayerze, ale także w całej Bundeslidze. Lars Bender jest w tym momencie wart już 20 milionów euro, czyli o sześć milinów więcej od swego brata, który notabene ma na swym koncie dwa tytuły mistrza Niemiec. W 24. kolejce Lars dał swemu zespołowi trzy punkty, strzelając zwycięskiego gola w meczu ze Stuttgartem. Środkowa strefa boiska należała tylko do niego. Jednak poza świetną grą w destrukcji Bender coraz lepiej radzi sobie w ofensywie, stając się zawodnikiem uniwersalnym.
8. Jefferson Farfan (Schalke 04 Gelsenkirchen, 4.)
Farfan w 24. kolejce wreszcie zagrał tak, jak się od niego wymaga. Reprezentant Peru w Gelsenkirchen pobiera niemałe pieniądze, tak więc wszyscy mają prawo wysoko zawieszać mu poprzeczkę. W ostatniej kolejce Farfan do spółki z Draxlerem rozmontował VfL Wolfsburg. Obaj panowie znakomicie się rozumieli i często wymieniali między sobą podania. Farfanowi udało się nawet wpisać na listę strzelców. Jednak nawet gdyby nie strzelił tego gola, to występ w meczu z VfL mógłby zaliczyć do bardzo udanych. Tym bardziej, że jego tegoroczne statystyki nie powalają na kolana.
9. Jermaine Jones (Schalke 04 Gelsenkirchen, 1.)
Reprezentant USA to już od dawna ważna postać drużyny z Gelsenkirchen. Jones to człowiek od czarnej roboty, nierzadko uciekający się do nieprzepisowych zagrań. W spotkaniu z VfL Jones jednak bardzo mnie zaskoczył, pokazał bowiem, że jest zawodnikiem także bardzo kreatywnym i pomysłowym. Zagrał kilka takich piłek, których nie powstydziłby się playmaker najwyższej klasy. Chyba tylko Draxler wie, jak nie wykorzystał sytuacji sam na sam, w której znalazł się dzięki podaniu Jonesa. 31-letni reprezentant USA dla piłkarzy z Volkswagen Arena był zaporą nie do przejścia. Osiem przechwytów mówi samo za siebie. Oczywiście dziennikarze „Kickera”, jak i Whoscored.com umieścili go w jedenastce 24. kolejki.
10. Robert Lewandowski (Borussia Dortmund, 5.)
Gdyby władze Bundesligi nie skróciły Robertowi kary za brutalny faul w meczu z HSV, z Hannoverem wcale by nie zagrał. Na szczęście apelacja została rozpatrzona pozytywnie i reprezentant Polski wrócił na boisko. I trzeba przyznać, że zrobił to w wielkim stylu. Lewandowski został ustawiony za plecami Schiebera, jednak de facto wziął na siebie obowiązki typowego wysuniętego napastnika. Reprezentant Polski zdobył dwa gole, pokazując, że nie obchodzą go spekulacje na temat tego, czy i kiedy zmieni klub. Lewandowski ma już 16 goli na koncie i na pewno na tym nie poprzestanie. Miejmy nadzieję, że już w tym roku doczekamy się pierwszego polskiego króla strzelców w Bundeslidze.
11. Stefan Kiessling (Bayer Leverkusen, 7.)
Kiessling w meczu z VfB zrobił swoje. 29-latek strzelił swojego 16 gola w sezonie. Choć trzeba przyznać, że jego dorobek po tym spotkaniu powinien być znacznie większy, ponieważ Kiessling oddał w spotkaniu z ekipą ze Stuttgartu aż dziewięć strzałów. Być może skuteczność nie była jego najmocniejszą stroną, jednak Kiessling w 24. kolejce naprawdę ciężko zapracował na sukces swego zespołu. Dryblował, uciekał obrońcom, cofał się po piłkę, próbował rozgrywać, był wszędzie tam, gdzie powinien być. Andre Schürrle był w tym meczu zdecydowanie w jego cieniu.
Ławka rezerwowych:
Heurelho da Silva Gomes (TSG 1899 Hoffenheim, 1.), Filip Daems (Borussia M’Gladbach, 1.), Axel Bellinghausen (Fortuna Düsseldorf, 1.), Franck Ribery (Bayern Monachium, 5.), Luuk de Jong (Borussia M’Gladbach, 2.)
Gol kolejki
Trafienie Maximiliana Beistera w meczu z Greuther Fürth na 1:1.