W 22. kolejce najlepiej zaprezentowali się zawodnicy Schalke, którzy rozbili na własnym stadionie będący ostatnio w całkiem niezłej formie VfL Wolfsburg 4:0. Dlatego też w naszej jedenastce kolejki znalazło się miejsce dla czterech zawodników „Królewsko-niebieskich”.
1. Tim Wiese (Werder Brema, 2. raz w jedenastce kolejki)
Niemiec nie notuje może najlepszego sezonu, ale w spotkaniu z HSV był klasą samą dla siebie. Werder pokonał „Portowców” na wyjeździe i wielka w tym zasługa właśnie 30-letniego golkipera. Wyłapał on sześć celnych strzałów gospodarzy, z czego kilka najwyższej klasy.
2. Christian Pander (Hannover 96, 2.)

Nasz piłkarz kolejki. Zaliczył dwie asysty, dokładnie dośrodkowując z rzutów rożnych na głowy Karima Hagguiego i Mame Birama Dioufa, a potem jeszcze sam wpisał się na listę strzelców. Imponuje, grając zarówno na boku defensywy, jak i na skrzydle. Jego rajdy i wykonywane z największą precyzją stałe fragmenty gry sieją spustoszenie w defensywie rywali.
3. Karim Haggui (Hannover 96, 1.)
Bardzo dobry występ tunezyjskiego stopera. Były zawodnik Bayeru Leverkusen nie tylko zdobył gola otwierającego wynik spotkania, ale i trzymał w ryzach defensywę swojego zespołu, która do 75. minuty była dla rywali zaporą nie do przejścia.
4. Fallou Diagne (SC Freiburg, 1.)
22-letni Francuz był częścią defensywy, która zatrzymała Bayern Monachium. „Bawarczycy”, zwłaszcza w pierwszej połowie, nie postawili wielkich wymagań, ale tak czy inaczej wyróżnienie za takie dokonanie się należy. Nie mogliśmy wyróżnić całej czwórki obrońców Freiburga, więc wybraliśmy Diagne, który najbardziej nam zaimponował.
5. Christian Fuchs (Schalke 04 Gelsenkirchen, 4.)
Jeden z architektów tryumfu „Królewsko-niebieskich” nad Wolfsburgiem. Austriak zanotował dwie asysty przy trafieniach Huntelaara. Był bardzo aktywny, często włączał się do akcji ofensywnych lewym skrzydłem, nie zaniedbując przy tym obowiązków destrukcyjnych. Zdecydowanie jeden z najlepszych lewych obrońców w Niemczech.
6. Joel Matip (Schalke, 2.)
Rozgrywający bardzo dobry sezon Kameruńczyk zanotował kolejne imponujące spotkanie. W poprzedniej kolejce, grając przeciwko Borussii Moenchengladbach, Matip był cieniem samego siebie, zupełnie nie przypominając tego zawodnika, który podbił serca fanów z Gelsenkirchen. Szybko jednak odkupił winy – w niedzielę strzelił gola i zanotował asystę przy trafieniu Raula. To potwierdza, że fatalny występ w zeszłym tygodniu był tylko wypadkiem przy pracy.
7. Gonzalo Castro (Bayer Leverkusen, 2.)








