Hitem tej kolejki było spotkanie BVB z Eintrachtem. Wbrew oczekiwaniom nie było to wyrównane widowisko. Gospodarze bez większych problemów wygrali 3:0. W pozostałych meczach również nie zabrakło emocji i gry na na wysokim poziomie. Bayern znowu wygrał, Greuther Fürth przegrało (a jakże by inaczej), a HSV postawiło kolejny krok w drodze ku górze tabeli.
1. Wolfgang Hesl (Greuther Fürth, 1. raz w jedenastce kolejki)
Zespół Greuther Fürth jest szalenie konsekwentny w przegrywaniu kolejnych spotkań, więc tym razem nie mogło być inaczej. Podopieczni Buskensa wyjechali z Düsseldorfu bez punktu, ale tylko z jedną straconą bramką. Hesl uchronił swój zespół przed kompromitacją. Fortuna powinna rozstrzelać Fürth i wygrać przynajmniej 5:0. Hesl obronił m.in rzut karny, wyszedł zwycięsko z pojedynku jeden na jeden z Reisingierem, a także zatrzymał jego strzał, oddany chyba z dwóch metrów. 27-letni golkiper zdecydowanie rozegrał mecz życia. Choć nie zagwarantował swemu zespołowi punktów, to uchronił go przed blamażem, co dla Fürth jest o tyle cenne, że jedyne, co tej drużynie pozostało, to gra o honor.
2. Mats Hummels (Borussia Dortmund, 3.)
Kto oglądał spotkania Borussii z HSV czy Szachtarem, doskonale wie, że Hummels w tych meczach zupełnie nie przypominał siebie. Grał niepewnie, niedokładnie, chaotycznie i bardzo często podejmował złe decyzje. Gol strzelony w końcówce starcia w Doniecku tylko nieznacznie poprawia jego ocenę. Jednak w spotkaniu 22. kolejki między BVB a Eintrachtem Hummels wreszcie zagrał jak prawdziwy klasowy obrońca, reprezentant jednej z najlepszych drużyn narodowych na świecie. 25-latek w spotkaniu z ekipą z Frankfurtu był niezwykle waleczny i odważny. Wysoko ustawiał linię obrony, często uczestniczył w akcjach ofensywnych, zaliczył świetną asystę przy drugim golu Reusa, a także miał cztery przechwyty. Hummelsa za to starcie wypada tylko chwalić, ale należy również oczekiwać od niego, że w większości potyczek będzie grał na takim (wysokim) poziomie.
3. Slobodan Rajković (Hamburger SV, 1.)
Według dziennikarzy serwisu statystycznego Whoscored.com Rajković to najlepszy piłkarz w meczu HSV z M’Gladbach. Serb za swój występ otrzymał notę 8,5. Zdaję sobie sprawę, że statystyki nie oddają w pełni tego, co się działo na boisku, jednak siedem przechwytów w meczu z „Die Fohlen” mówi samo za siebie. Gdyby nie Hummels, to właśnie Rajković według mnie zasługiwałby na miano najlepszego obrońcy 22. kolejki Bundesligi. Jest to fakt o tyle zdumiewający, że 24-letni defensor z Belgradu rozegrał w obecnym sezonie jedynie trzy spotkania. Ciekawe, jak Rajković zaprezentuje się w następnych potyczkach, bo naprawdę trudno to przewidzieć.
4. Christian Gunter (SC Freiburg, 1)
Gunter to nie jest pierwszoplanowa postać ekipy z Freiburga w tym sezonie. 19-letni obrońca w tej edycji Bundesligi wystąpił bowiem w zaledwie trzech spotkaniach. Fakt, że nie jest jeszcze centralną postacią swego zespołu, to zapewne pokłosie jego młodego wieku i braku ogrania. Jednak już niedługo może on na stałe zagościć w wyjściowym zestawieniu SC Freiburg, gdyż co jak co, ale grać w piłkę to na pewno potrafi. W spotkaniu z Werderem Gunter pojawił się na murawie dopiero w 58. minucie, a mimo to został uznany przez wiele fachowych portali za jednego najlepszych zawodników pojedynku. Niezwykle pewnie i bez żadnego strachu grał na boku obrony. Nie bał się pojedynków jeden na jeden i zaliczył aż cztery przechwyty. Oprócz tego nie był przyspawany do własnej połowy, tylko często uczestniczył w akcjach ofensywnych. Jego obecność w naszym zestawieniu to największa niespodzianka tej kolejki.








