W miniony weekend doszło do bardzo ciekawych pojedynków na boiskach we Włoszech. Roma pokonała w Mediolanie Inter, na plus swoje mecze mogą zaliczyć Napoli oraz Milan, a Juventus zdeklasował w hicie kolejki Udinese. Zobaczmy zatem, kto szczególnie wyróżnił się podczas 2. kolejki Serie A.
Andrea Consigli (Atalanta Bergamo) – bohater wczorajszego spotkania przeciwko Cagliari Calcio. Jego pewne i dobre interwencje dały graczom z Bergamo remis 1:1. Wielka szkoda, że Consigli musiał na 20 minut przed końcem spotkania zejść z boiska, ponieważ zderzył się z własnym obrońcą.

Abdoulay Konko (Lazio Rzym) – kapitalny mecz prawego obrońcy Lazio. Konko bardzo często włączał się w akcje ofensywne swojego zespołu, często kończąc je celnymi dośrodkowaniami. Harował na całym boisku, skąd on bierze tyle siły!
Hugo Campagnaro (SSC Napoli) – do spółki z Paolo Cannavaro nie do zatrzymania w środku bloku defensywnego Napoli. Nie sposób było w meczu z Fiorentiną wygrać z nim starcia w powietrzu, przez co napastnicy „Violi” zaprzestali w ogóle wyskoków do górnych piłek w drugiej części gry.
Francesco Arcebi (AC Milan) – odkąd trafił do Mediolanu, były wątpliwości, czy poradzi sobie w takim klubie jak Milan. Wczorajszy mecz w Bolonii pokazał, że skok z Chievo do drużyny „Rossonerich” przebył spokojnie, grając na poziomie z poprzedniego sezonu. To był naprawdę dobry mecz w jego wykonaniu.
Nicolas Burdisso (AS Roma) – rozegrał mecz z Interem na naprawdę najwyższym światowym poziomie. Nie bał się ofiarnych interwencji, bardzo często własnym ciałem blokując strzały. W kryzysowych sytuacjach zawsze był na posterunku, często grając niczym profesor.
Juan Zuniga (SSC Napoli) – to głównie dzięki niemu Napoli pokonało Fiorentinę. Jego szarże lewym skrzydłem rozszarpywały zasieki obronne z sezonu na sezon słabszej drużyny „Fioletowych”. Świetnie współpracował z Christianem Maggio.

Kevin Prince-Boateng (AC Milan) – prawdziwy lider „Rossonerich”. Na boisku było go pełno, dwoił się i troił, co mogło zaowocować golem. Kilka jego strzałów zagroziło bramce Agliardiego, który często dokonywał cudów, by zatrzymać Boatenga.











