19. kolejka Ekstraklasy za nami. Jak co wtorek przedstawiamy Wam naszym zdaniem najlepszą jedenastkę minionego weekendu. Co ciekawe, aż dziesięciu piłkarzy znalazło się w tym zestawieniu po raz pierwszy w rundzie wiosennej.
Bramkarz: Marian Kelemen, Śląsk Wrocław (1*)
Golkiper Śląska Wrocław w meczu przeciwko Lechii Gdańsk pokazał, że jest pewnym punktem wrocławskiej drużyny. Słowacki bramkarz kilka razy uratował swój zespół przed utratą gola. Świadczyć mogą o tym statystyki tego spotkania. Lechiści oddali siedem celnych strzałów na bramkę, z czego tylko po jednym piłka zatrzepotała w siatce Śląska.
Obrońca: Sebastian Madera, Widzew Łódź (1)

Przez wiele sezonów nękany był przez kontuzje, ale jak się wyleczył, od razu stał się jednym z filarów Widzewa Łódź. Sebastian Madera swoją postawą pokazał, że warto mieć marzenia i trzeba robić, co tylko możliwe, aby się spełniły. Jemu to się udało i w meczu przeciwko Polonii Warszawa bez problemów radził sobie atakami piłkarzy „Czarnych Koszul”.
Obrońca: Łukasz Nawotczyński, Cracovia (1)
Piłkarze Cracovii stają się powoli rewelacją rundy wiosennej rozgrywek Ekstraklasy. Duża w tym zasługa Łukasz Nawotczyńskiego, który jest pewnym punktem zespołu „Pasów”. 29-letni piłkarz w spotkaniu z Koroną Kielce był nie do przejścia między innymi dla Ediego Andradiny, Macieja Korzyma czy Pawła Sobolewskiego.
Obrońca: Rafał Grodzicki, Ruch Chorzów (1)
Ruch Chorzów w Wielkich Derbach Śląska odprawił z kwitkiem swojego odwiecznego rywala – Górnika Zabrze. W drużynie „Niebieskich” byli ludzi od strzelania goli, ale bez tych, którzy mieli bronić dostępu do bramki, mogło być różnie. W obronie drużyny Fornalika bardzo dobrze zagrał Rafał Grodzicki i nie mieliśmy wątpliwości, że powinien znaleźć się naszym zestawieniu.
Prawy Pomocnik: Adrian Budka, Widzew Łódź (1)

Dzięki golowi Adriana Budki w 70. minucie meczu Widzew Łódź mógł cieszyć się ze zwycięstwa w konfrontacji z Polonią Warszawa. Urodzony w 1980 roku piłkarz był bardzo zaangażowany w grę. Widać to było chociażby po tym, że zawodnicy ze stolicy, aby go powstrzymać, musieli uciekać się do wielu fauli na pomocniku Widzewa.












