Miniona kolejka Serie A była jedną z najbardziej emocjonujących w tym sezonie. Była kolejką, która zapewniła nam wiele wrażeń i przede wszystkim bramek, których w lidze włoskiej oglądamy coraz więcej. Zapewniła nam w końcu wielki hit, jakim były „Derby D’Italia” pomiędzy Interem a Juventusem. Kto zatem szczególnie wyróżnił się w minionej serii spotkań?
Bramkarz:
Alberto Fontana (Novara) – gdyby nie on, piłkarze beniaminka Serie A niewiele ugraliby podczas meczu z Lecce. Mimo puszczonej jednej bramki był to zdecydowanie najlepszy piłkarz tego spotkania. Golkiper końcówce popisywał się takimi interwencjami, że nawet najlepsi bramkarze w lidze chcieliby tak bronić.
Obrońcy:

Maicon (Inter) – drugi raz wybrany do naszej jedenastki. Skoro ostatnio pisaliśmy, że powoli przypomina sobie, jak gra się w piłkę, to teraz można spokojnie stwierdzić, że sobie już przypomniał. Mimo porażki z „Juve” Brazylijczyk zaliczył naprawdę dobry występ.
Alessandro Nesta (AC Milan) – mecz Milanu z Romą należał do jednych z najlepszych, stojących na najwyższym poziomie. Dobrą partię rozegrał doświadczony defensor „Rossonerich”, który wielokrotnie ratował siebie i swoich kolegów przed utratą bramki. Dodatkowy plus za strzelonego gola.
Salvatore Aronica (SSC Napoli) – sensacyjna porażka Napoli z Catanią nie przekreśliła szansy na wybór tego piłkarza do drużyny kolejki. Mimo iż Neapolitańczycy nie potrafili sukcesywnie potwierdzać swojej przewagi kolejnymi bramkami, to do Salvatore nie można się przyczepić. Praktycznie bezbłędny w defensywie.
Giovanni Marchese (Catania Calcio) – po drugiej stornie barykady wystąpił Marchese. Zagrał na porównywalnym poziomie, co Aronica, ale na jego plus przemawia strzelona bramka. Był to gol, który dał nadzieję na uzyskanie korzystnego rezultatu, co ostatecznie się udało.
Pomocnicy:
Gaston Ramirez (Bologna) – Forma Ramireza, podobnie jak dyspozycja całej drużyny z Bolonii, zwyżkuje. Dobre, prostopadłe zagrania i udane dryblingi to recepta na zdobywanie punktów. Ostatnio wychodzi to regularnie, właśnie za sprawą Ramireza. Nie można zapomnieć również o strzelonej bramce.












