Tomasz Jarzębowski wraca na stare śmieci. Piłkarz występujący dotychczas w Bełchatowie, przeszedł badania medyczne i lada dzień ma złożyć podpis pod półtorarocznym kontraktem.
Defensywny pomocnik wrócił do najwyższej formy dzięki regularnym występom w drużynie PGE GKS-u Bełchatów. Co ciekawe, w czasie swoich występów przeciwko Legii zdobył dwie bramki. Jarzębowski będzie dopiero trzecim warszawianinem obok Piotra Rockiego i Marcina Smolińskiego.
– Mimo że miałem propozycję z kilku innych klubów, cieszę się, że wybrałem Legię. Tutaj jest mój dom i zawsze chciałem wrócić na Łazienkowską, żeby grać u siebie – mówi piłkarz.
Transfer Jarzębowskiego był planowany od dłuższego czasu. W finalizacji pomogły mu przede wszystkim dobre występy w zespole prowadzonym przez Pawła Janasa, ale także… Aleksandar Vukovic, który zapowiadał, że chce odejść. Były kapitan legionistów obecnie szuka klubu, a Jarzębowski może się skupić, by solidnie przepracować okres zimowy z nowym pracodawcą.










