Drużyna Jana Urbana nie zaliczy początku tego sezonu do udanych. W dotychczasowych sześciu meczach lubinianie zgromadzili zaledwie cztery punkty i posada trenera wisi na włosku. W dzisiejszym zremisowanym spotkaniu z Widzewem Zagłębie stworzyło sobie jednak kilka sytuacji i szkoleniowiec ma jednak nadzieję na to, że prowadzony przez niego zespół wkrótce odnajdzie swój potencjał.

Trener „Miedziowych” zdawał sobie sprawę, że Widzew w tym sezonie nie zanotował jeszcze porażki i spotkanie w Łodzi będzie niezbyt łatwą okazją do tego, by przełamać złą passę lubinian, którzy z kolei nie odnieśli jak dotąd żadnego zwycięstwa.
– Wiedzieliśmy, że jedziemy na bardzo trudny teren, bo to nie może być przypadek, że Widzew jeszcze nie przegrał spotkania lidze, a grał przecież z mistrzem Polski, wygrał z wicemistrzem Polski. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to bardzo trudny mecz na to, abyśmy się przełamali, ale jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy szukać punktów na każdym terenie.
Jan Urban chwalił po meczu swoich podopiecznych, ma też nadzieję, że dobra gra odbuduje morale zespołu i w kolejnych spotkaniach jego gracze pokażą, na co ich stać.
– Dzisiaj zadowolony jestem przede wszystkim z tego, że znowu byliśmy drużyną, która uwierzyła we własne siły, uwierzyliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Wydaje mi się, że pierwsza połowa była wyrównana, natomiast w drugiej połowie, mimo że nie mieliśmy zbyt wielu sytuacji, to było widać z naszej strony dużą determinację do tego, aby odnieść tutaj zwycięstwo. Mieliśmy w końcówce piłkę meczową, ale niestety, wtedy, kiedy jest się na dole tabeli, często potrzeba troszeczkę szczęścia i w tej sytuacji na pewno nam go zabrakło. Mam nadzieję, że drużyna wróci do tego potencjału, jaki ma, i pokaże to na boisku, tak jak pokazała dzisiaj.











