Całkiem niedawno w obiegu medialnym pojawiła się informacja, że akademia Bayernu Monachium ma zamiar podnieść minimalny próg wiekowy dla chłopców, którzy chcą rozpocząć poważną przygodę z futbolem. Od 2022 roku będzie to dopiero poziom rocznika U-11, co z perspektywy innych akademii w Europie może wydawać się małą rewolucją. Rewolucją, o której porozmawialiśmy z kimś, dla kogo szkolenie młodzieży i skauting w najbogatszym klubie Premier League to chleb powszedni. „Nie zapominajmy, że są takie aspekty, których nie nauczysz się w klubie, ale na podwórku” – twierdzi Jakub Bokiej.
Z Jakubem Bokiejem rozmawialiśmy już ponad rok temu. M.in. o edukacji taktycznej wśród młodych piłkarzy, wpływie rodziców na dzieci oraz skautingu w Manchesterze City. Zapraszamy zatem do zapoznania się również z tamtym materiałem.
– Jego misja na obczyźnie polega m.in. na odnajdywaniu utalentowanych chłopców dla angielskiego kolosa oraz dawaniu szansy młodym Polakom z akademii na zaistnienie w wielkim futbolu. Jakub często słyszy, że jest pracoholikiem, ale to po prostu prawdziwy pasjonat i profesjonalista [cytat z poniższego tekstu].
Jakub Bokiej: „Zanim zawodnik wejdzie na boisko, zwracam uwagę nawet na kolor jego butów” (WYWIAD)
Po pierwsze, co u Ciebie słychać? Domyślam się, że pandemia koronawirusa musiała w jakiś sposób wpłynąć na Twoją codzienność i zakres obowiązków.
Zdecydowanie. Obrót o 180 stopni, zupełnie inne życie. Nie ukrywam, że „gotuję się” strasznie, mimo że przyzwyczaiłem się do tego, że cały czas coś się dzieje, ktoś dzwoni, coś trzeba zrobić, gdzieś jechać, coś wysłać, po prostu być „pod prądem”. Myślę jednak, że jest to też swego rodzaju wyjątkowy czas, z którego każdy z nas może wyciągnąć własne wnioski.
Jesteś skautem, więc na co dzień musisz polegać na teście na oko. To zostało Wam niejako odebrane, dlatego ciekawi mnie, czy zgadzasz się z tezą, że większy wpływ ma teraz (i będzie miała) analiza wideo zawodnika wraz z liczbami? Wymuszona przez takie, a nie inne okoliczności?
Wydaje mi się, że są rzeczy, których zwyczajnie nie jesteś w stanie się nauczyć. Często musisz polegać na intuicji, wrażeniu, przeczuciu czy tzw. szóstym zmyśle. Jasne, możesz zdać na 5+ wszystkie kursy czy zadania, ale to nie znaczy, że będziesz w stanie te umiejętności wdrożyć w życie. W skautingu to „przeczucie” jest często nieocenione i pozwala ci odróżnić dobrego zawodnika od świetnego. Co do liczb, to na pewno mądrze wykorzystane mogą dać nam pogląd, ale bawi mnie, kiedy ktoś mówi mi „Widziałeś? On miał 100% celnych podań w meczu!”.
Okej, świetnie, że miał, tylko analiza nie powie mi, czy zawodnik w czasie podania podjął najlepszą możliwą decyzję i czy każde podanie było nadane z odpowiednią siłą i tak dalej. Czasami musisz zaryzykować, podjąć trudną decyzję, która może zakończyć się stratą, ale może też dać drużynie olbrzymią przewagę. To, że stracisz jedną piłkę albo że będziesz miał 100% celnych podań w meczu, nie czyni cię ani dobrym, ani złym piłkarzem.













