Jagiellonia Białystok znalazła się w trudnym momencie sezonu. Zespół, który jeszcze kilka tygodni temu był wymieniany w gronie drużyny walczących o mistrzostwo Polski. Dziś w Białymstoku kibice mogą drżeć o Europejskie Puchary. Scenariusz braku pucharów w sezonie 2025/2026 jest o tyle poważny, bo w ostatniej kolejce czeka podrażniona po finale Pucharu Polski Pogoń Szczecin, która do Jagiellonii traci tylko 2 punkty.
A miało być tak pięknie
Jeszcze trzy tygodnie temu nikt nie zakładał takiego scenariusza. Jagiellonia Białystok była po meczu z Legią w Warszawie i przed rewanżem z Realem Betis w Białymstoku. Można śmiało stwierdzić, że wówczas wszyscy piłkarscy bogowie lekko, bo lekko, uśmiechali się do Dumy Podlasia. I nikt nie przewidział, że po tym dobrym okresie dla Jagi przyjdzie czas, kiedy to walka w lidze nie będzie się toczyć już o mistrzostwo, a tylko o europejskie puchary.
Problemy Jagiellonii zaczęły się od meczu z Zagłębiem Lubin (1:3). Była to pierwsza kolejka po odpadnięciu z Ligi Konferencji. Wtedy jeszcze „Jaga” mogła walczyć o mistrzostwo Polski. Do Rakowa traciła wówczas 4 punkty a do Lecha jedno oczko.
Pogoń i Legia w dwie kolejki odrobiły po 6 punktów do Jagiellonii i tracą teraz kolejno – 2 i 5 punktów. Portowcy w ostatniej kolejce (tj. 24.05) zmierzą się właśnie z Jagiellonią i to będzie mecz o „mieć czy nie mieć” pucharów – dla obu ekip. Oczywiście przy założeniu, że przewaga Jagiellonii nad Pogonią będzie wynosiła do tego spotkania 2 punkty.
Wracając do Jagiellonii. Ma do rozegrania 4 mecze, w tym dwa z czołówką ligi – Raków Częstochowa (10.05) i Pogoń Szczecin (24.05).
A co, jeśli końcówka sezonu będzie zła w wykonaniu Jagiellonii Białystok?
Jagiellonia w tym sezonie zaliczyła emocjonującą przygodę w europejskich pucharach. Tylko że po takim sukcesie klub musi regularnie grać na arenie międzynarodowej. Inaczej skończy tak jak Legia po grze w Lidze Mistrzów, gdzie awans do fazy grupowej europejskich pucharów zaliczyła dopiero w sezonie 21/22.
Przyszły sezon będzie kluczowy dla Ekstraklasy. Dzięki awansowi na 15. miejsce w rankingu UEFA, polskie ekipy będą walczyć o dodatkowe miejsce w europejskich pucharach. Na ten moment do czołówki ligi można zaliczyć Raków, Lecha, Jagiellonię, Pogoń i Legię, a na miano drużyny z czołówki ligi chce od przyszłego sezonu wyrosnąć Widzew i Motor. Dlatego właśnie kampania 25/26 będzie bardzo ciężka, by zapewnić sobie grę w europejskich pucharach w sezonie 26/27. I tak – jest to daleko wybiegająca wizja, która jednak może wpłynąć na kolejne sezony.











