Środowy finał Ligi Mistrzów to jeden z tych meczów, które określa się mianem dreszczowca. W jednej z ostatnich akcji decydującego gola strzelił Branislav Ivanović. Serbski obrońca po finale nie krył ogromnej radości.
Zanosiło się na dogrywkę, tymczasem Ramires wywalczył jeszcze rzut rożny. Wrzutka, gol i gigantyczna radość piłkarzy Chelsea Londyn, którzy do swojej gabloty dorzucą jeszcze jedno trofeum. Bramkę na wagę zwycięstwa w finale strzelił Ivanović. Serb pochwalił Benficę za dobrą grę, jednak przyznał, że zwycięstwo należało się ekipie ze Stamford Bridge.

– Benfica grała bardzo dobrze, ale w końcu to my strzeliliśmy zwycięską bramkę. Cieszę się, że po stałym fragmencie gry. Mocno to ćwiczyliśmy przed meczem. Zasłużyliśmy na to trofeum w tym sezonie. Teraz będziemy świętować – powiedział wczorajszy bohater Chelsea Londyn.
Warte uwagi jest także to, że oprócz gola Ivanović świetnie radził sobie w obronie i bardzo często rozbijał ataki Benfiki Lizbona. Bramkarz portugalskiej ekipy nie miał nic do powiedzenia przy golu Serba. Piłka poszybowała lobem nad Arturem i kibice Chelsea mogli świętować wygraną w Lidze Europy.
Zasłużyliście sobie? Czym? Tym, że strzeliliście
gola w 92 minucie? Benfica zdominowała Chelsea.
Za cały sezon tak ,za mecz NIE!
Cwelsi wogole nie zaslozyli. Bo to ci.py
Odezwał się koibic Totenhamu który bez Bale
gó..o by zrobił