„Kocham cię kochanie moje. To rozstania i powroty” śpiewała niegdyś Kora z zespołem Maanam. Teraz słowa tej piosenki powinni sobie w swoje przyśpiewki wpleść kibice ze Sieny oraz z Bergamo. Właśnie te kluby po rocznej banicji wracają do Serie A.
Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek Serie B znane są nazwy dwóch klubów, które wywalczyły sobie awans do wyższej klasy rozgrywkowej. To zespoły AC Siena oraz Atalanta Bergamo. Obie drużyny w ostatnich latach regularnie występowały w Serie A. Kiedy Siena w sezonie 2002/2003 wywalczyła sobie awans z Serie B, włoscy eksperci wróżyli, iż zespół z Toskanii będzie efemerydą w pierwszej lidze. Prowincjonalny klub zagrał wszystkim na nosie i przez długie lata dzielnie walczył o utrzymanie z oczekiwanym skutkiem. Siena często była targana przez różnego rodzaju problemy, poczynając od tych natury kadrowej, a skończywszy na ekonomicznych. Jednak zawsze jej zawodnicy grali bardzo ofiarnie i w końcówce sezonu zawsze udawało wywalczyć się byt w Serie A. Drużynę grającą w biało-czarnych pasach śmiało można było nazywać rycerzami wiosny. W ubiegłorocznych rozgrywkach Siena od początku grała beznadziejnie. Po kilku kolejkach usadowiła się na ostatnim miejscu i przez długi czas pozostawała na dnie. Na kilka miesięcy przed finiszem ligi na ławce trenerskiej usiadł Alberto Malesani. Ten szkoleniowiec niczym mityczny król Midas zmienił pogrążonych w marazmie zawodników w bestie, które uwierzyły, iż można wywalczyć utrzymanie. Ostatecznie do tego nie doszło. Siena w ostatnich kolejkach prezentowała się bardzo dobrze, ale zabrakło jej postawienia kropki nad i. Spadek z ligi okazał się bolesny. Jednak w klubie szybko dokonano rewolucji. Nielubianego przez kibiców prezydenta Giovanniego Lombardi Stronatiego zastąpił Massimo Mezzaroma. Nowy właściciel zapowiedział, iż dołoży wszelkich starań, aby sezon 2011/2012 Siena rozpoczęła w Serie A. Prezydentowi udało się zatrzymać w klubie takich zawodników, jak: Del Grosso, Brandao, Vergassola czy Calaio.

Strzałem w dziesiątkę było zatrudnienie Antonio Conte. Były zawodnik Juventusu okazał się taktycznym specjalistą. Potrafił poukładać drużynę w taki sposób, że ta bez problemu pokonywała swoich przeciwników. Nic dziwnego, że awans przyszedł z łatwością, a nazwisko Conte stało się gorące na włoskiej giełdzie trenerów. Według lokalnych mediów, los szkoleniowca jest przesądzony. Antonio Conte od nowego sezonu ma poprowadzić Juventus Turyn. Siena w przerwie letniej poważnie musi się rozglądnąć za wzmocnieniami. W klubie jest kilku zawodników, którzy doświadczyli już gry w Serie A, ale oni mają już swoje lata. Prezydent Mezzaroma już zapowiada transfery. Na liście Sieny są Daniele Galloppa z Parmy, Paulo Vitor Barreto z Bari oraz jedna z jaśniejszych postaci Serie B, Cristian Bertani z Novary. Siena po powrocie do Serie A i tak będzie wymieniana w gronie najpoważniejszych kandydatów do spadku. Do tej roli ta drużyna zdążyła się przyzwyczaić i znów będzie szukała sposobności, aby włoscy eksperci okazali się kiepskimi profetami.











