Jakim piłkarzem jest Alessandro Del Piero, każdy wie. Co ten niezwykle utalentowany sportowiec osiągnął w sporcie, jest także wielu z Was doskonale znane. Piłkarz mający już swoje lata na karku jest bliski końca kariery, ale czy informacja ta powinna wypłynąć z ust prezesa klubu? Tego już nikt nie jest tego taki pewny. Wydawać się może, że taki piłkarz jak Alessandro Del Piero zasłużył na więcej szacunku ze strony swojego przełożonego. Tym bardziej że szef jest młodszy od swojego pracownika. A to już świadczy o samej kulturze szanownego mości pana!
Alessandro Del Piero to ikona Juventusu Turyn. Zawodnik, który jest praktycznie przez całą karierę związany z jednym tylko klubem. Piłkarz ten nie opuścił swojego ukochanego zespołu nawet w momencie, gdy nikt nie miałby mu tego za złe. Gdy myślimy o „Juve”, pierwsze, co przychodzi do głowy, to Del Piero. Mimo że w stolicy Piemontu koszulkę „Bianconerich” ubierali tacy piłkarze, jak Zinedine Zidane, Pavel Nedved, Michael Platini czy nawet nasz rodak, Zbigniew Boniek, to i tak na czele tych wszystkich wymienionych stoi Alessandro Del Piero. Co prawda nie jest to typ gwiazdy, którą posiłkować mogłyby się różnego rodzaju tabloidy czy nawet paparazzi, ale chyba dlatego wszystkim ten zawodnik imponuje.

W dzisiejszych czasach dla wielu bycie bardzo dobrym piłkarzem oznacza bycie na ustach wszystkich komentatorów, sławnym, widocznym na pierwszych stronach gazet. A to już nie do końca jest prawda. Bycie bardzo dobrym piłkarzem to nie tylko bardzo dobra postawa na boisku, ale także poza nim. Bycie wzorem dla najmłodszych adeptów futbolu jest równie ważne jak strzelanie goli i asystowanie przy nich. Del Piero jest taką postacią. Dla takich piłkarzy jak on wiele młodych osób kibicuje „Starej Damie”. Ba, nawet rozpoczyna swoją przygodę z piłką nożna. Zaczyna poważnie myśleć o byciu profesjonalnym piłkarzem. Kiedyś takim idolem dla młodych był Pele, potem Diego Maradona, a następnie tacy piłkarze, jak Luiz Nazario De Lima Ronaldo czy właśnie Alessandro Del Piero.
Jednak pewnego październikowego popołudnia wszystkich zdumiały i zaskoczyły słowa prezesa Juventusu Turyn. – Nasz kapitan Alessandro Del Piero naprawdę chciał zostać, ale jest to jego ostatni rok w „Bianconerrich” – mówił Andrea Agnelli. Spadło to na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Nikt się tego nie spodziewał. Nawet sam piłkarz nie wiedział, jak ma skomentować te słowa. Czyżby między oboma dżentelmenami nie było wcześniej żadnych ustaleń? Trudno to ustalić, aczkolwiek chwilę po tym, jak została ogłoszona ta informacja, do Turynu zaczęły spływać oferty kupna zawodnika. Zgłaszały się między innymi kluby MLS, ale także szwajcarski FC Sion. Niespodziewanie zapytanie o piłkarza zgłosiła także Padova.












