Rundę jesienną we Włoszech mamy już za sobą. 16 kolejek, jedne bardziej emocjonujące, inne mniej. Najbardziej kontrowersyjna liga świata jesienią była jakaś inna. Pasiasta.
Na czele tabeli Serie A po rundzie jesiennej znajdują się dwie drużyny, które zgromadziły po 34 punkty. Gdyby dziś miały się zakończyć rozgrywki, wygrałby Juventus, bo w bezpośrednim starciu z Milanem okazał się lepszy. Najlepszym strzelcem jesieni został German Denis, który przebojem wdarł się do niemal wszystkich jedenastek jesieni w zagranicznych gazetach. Długo rozpędzał się Inter, który dopiero w grudniu nabrał właściwego tempa i dobił do górnej części tabeli. Zatem, jaka była miniona jesień?
Plusy i minusy
Najlepiej zacząć od samego początku, czyli od mercato. A właściwie od jego zakończenia. Aż dziw bierze, że kupująca za grube miliony Roma całą jesień grała jakoś nijako. Bojan Krkić, przychodząc z Barcelony, nawet w snach nie przypuszczał, że będzie musiał oglądać poczynania swoich nowych kolegów z ławki zmian. Podobną historię przeżył Fernando Gago. Z tym, że Argentyńczyk do Romy zawitał z Madrytu. Obaj jednak nie zyskali uznania w oczach trenera Luisa Enrique. Przynajmniej mogą porozmawiać o „Gran Derbi”, siedząc na ławce rezerwowych. Niewypałem okazał się również Taye Taiwo, który latem został graczem Milanu. Całe szczęście, że „Rossoneri” mają na tyle szeroką kadrę, by poradzić sobie z dotychczasowym materiałem ludzkim. Na plus należy zaliczyć transfery Juventusu. Po latach, gdy włodarze „Starej Damy” pakowali kasę w wynalazki typu Jorge Martinez, Amauri czy Felipe Melo, przyszło z odsieczą letnie marcato. Wówczas do Turynu przenieśli się m.in. Andrea Pirlo, Arturo Vidal czy Stephan Lichtsteiner. Dzięki tym piłkarzom odrodzili się obecni już w klubie i nastała zwycięska jesień. Od niepamiętnych czasów. Jednak za najbardziej wygranego podczas letniej giełdy transferowej uważany jest German Denis. Niedoceniany napastnik zamienił w ostatniej chwili Udinese Calcio na beniaminka Serie A – Atalantę Bergamo. O tym, że zrobił wyjątkowo dobrze, świadczy tekst poniżej.
Strzelcy wyborowi
To właśnie German Gustavo Denis zyskał miano najskuteczniejszego zawodnika rundy jesiennej. Po latach tułaczki na wypożyczeniach w różnych klubach wydaje się, że w końcu znalazł swoje miejsce. W Bergamo. Atalancie na starcie obecnego sezonu odjęto z przyczyn pozasportowych sześć punktów. Dzięki 12 strzelonym bramkom 30-letniego Denisa, podopieczni Stefano Colantuono kończą tę rundę na sensacyjnym, jedenastym miejscu. Warto zaznaczyć, że gdyby nie ujemne punkty, byłoby to miejsce piąte, a więc krok od europejskich pucharów. Na drugiej lokacie znajduje się najlepszy napastnik liderującego Milanu – Zlatan Ibrahimović. Strzelił on tylko jedną bramkę mniej, ale za to znacznie częściej podchodził do rzutów karnych, podyktowanych na korzyść „Rossonerich”. Goli z jedenastu metrów zdobył pięć, czyli niemal połowę całego swojego dorobku. Dla porównania Denis tylko trzykrotnie wykonywał ten stały fragment gry. Takiej pomocy nie potrzebowali Edinson Cavani oraz Miroslav Klose. Zanotowali oni odpowiednio dziewięć i osiem trafień, wszystkie z akcji. Dzięki nim Napoli i Lazio są tam gdzie są, a kibice nie potrafią sobie wyobrazić bez nich podstawowego składu swojej ulubionej drużyny. Nie można w tej wyliczance pominąć Antonia Di Natale. Stały bywalec wśród najlepszych napastników we Włoszech tym razem ustrzelił dychę, chociaż nie miał u swojego boku jednego z najlepszych asystujących w Serie A w poprzednim sezonie, Alexisa Sancheza. Latem wzmocnił on bowiem siłę ognia hiszpańskiej „Dumy Katalonii”. Z dorobkiem siedmiu goli jesień zakończył Sebastian Giovinco (FC Parma), Pablo Osvaldo (AS Roma) oraz Stevan Jovetić (Fiorentina ACF). Wszyscy trzej mieli w ostatnich miesiącach największy wpływ na grę swoich drużyn. Z dziennikarskiego obowiązku należy odnotować, że najlepszym strzelcem „Juve” okazał się Alessandro Matri do spółki z wychowankiem klubu z Turynu – Claudio Marchisio. Obaj panowie strzelili dwanaście bramek, czyli po sześć na głowę.










