Popołudniowe niedzielne spotkania włoskiej Serie A miały niespodziewany przebieg. Przede wszystkim porażkę zanotowała drużyna Interu Mediolan, która najwyraźniej nie zdołała się podnieść po pucharowej przegranej z Napoli. Z kolei neapolitańczycy przegrali z Genoą. Pierwszego gola dla nowego klubu zdobył Alberto Gilardino.
AS Roma – Bologna 1:1
Po tym jak rzymianie przegrali w tygodniu, i to sromotnie, z Juventusem Turyn w Coppa Italia 0:3, można było przypuszczać, że zespół dowodzony przez Luisa Enrique będzie chciał się zrehabilitować w spotkaniu 20. kolejki Serie A z Bologną. Jednak przebieg tego meczu był zgoła odmienny. Wynik rywalizacji na Stadio Olimpico otworzył Marco Di Vaio, który wykorzystał podanie od swojego bramkarza i zdobył swoją szóstą bramkę w bieżącym sezonie ligowym. Zespół ze stolicy Włoch było stać tylko na doprowadzenie do wyrównania za sprawą Pjanicia, który mógł chwilę później zapewnić gospodarzom wygraną. Jednakże piłka po strzale byłego piłkarza Olympique Lyon minęła światło bramki.
Lecce – Inter Mediolan 1:0

Niezły szok przeżyli kibice Interu Mediolan. Walczący o miejsce gwarantujące start w Lidze Mistrzów podopieczni Claudio Ranieriego przegrali na Stadio Via del Mare z miejscowym Lecce 0:1. Popularni „Nerazurri” mieli przed meczem z trzecią od końca drużyną ligi włoskiej passę siedmiu zwycięstw z rzędu w Serie A. Jednak za sprawą Guillermo Giacomazziego to gospodarze mogli cieszyć się z jednobramkowego zwycięstwa nad bardziej utytułowanym rywalem.
Palermo – Novara 2:0
Sycylijczycy nie dali żadnych szans beniaminkowi ligi włoskiej na wywiezienie korzystnego rezultatu z własnego stadionu. Oba gole dla gospodarzy zdobył Igor Budan, który dał wyraźny sygnał swojemu trenerowi, ze ten może również i na niego liczyć. Gola mógł zdobyć także Fabrizio Miccoli. Jednak po jego uderzeniu piłka zatrzymała się na słupku bramki strzeżonej przez Samira Ujkaniego. Warto dodać, że nawet gdyby futbolówka wylądowała w siatce rywali, to arbiter główny zasygnalizował pozycję spaloną byłego reprezentanta Włoch.
Chievo – Lazio 0:3
Podopieczni Edoardo Rei pokonali Chievo Werona bez większych problemów. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Miroslav Klose, który ma już łącznie 12 trafień w Serie A, co upewnia w przekonaniu, że ruch, jaki podczas letniego mercato zrobił właściciel klubu Claudio Lotito, był bardzo dobry. Natomiast pierwszego gola dla „Biancocelesti” zdobył Brazylijczyk Hernanes, który wykorzystał zamieszanie pod bramką rywali. Tym samym Chievo przedłuża okres gry bez zwycięstwa na własnym stadionie z Lazio. A trwa to już od 2002 roku.












