W drugim sobotnim spotkaniu w ramach 12. kolejki Serie A, ekipa Interu Mediolan pokonała Livorno 2:0. Bramki w tym meczu zdobywali Francesco Bardi (samobójcza) oraz Yuto Nagatomo.
Bez dwóch zdań faworytami tej konfrontacji byli piłkarze gospodarzy, którzy byli podbudowani wygraną nad Udinese w poprzedniej kolejce. Drużyna gości wraca powoli na właściwe tory, w ostatnich dwóch kolejkach zdobyła cztery punkty. Dało jej to 14. miejsce w tabeli przy 12-punktowym dorobku. Ekipa Interu po 11 seriach gier plasowała się na czwartym miejscu, mając na koncie 22 oczka. Na ławce rezerwowej gospodarzy po długiej przerwie spowodowanej kontuzją zasiadł na ten mecz Javier Zanetti. Warto jednak odnotować fakt, że w składzie Interu na to spotkanie nie znaleźli się: Diego Milito, Mauro Icardi, Cristian Chivu, a także Juan Jesus. W drużynie gości zabrakło zaś m.in.: Rubena Botty, Leandro Greco, Leandro Rinaudo oraz Andrea Cody.

Pierwsze pół godziny gry bardzo rozczarowało kibiców zgromadzonych na San Siro. Obydwa zespoły nie kwapiły się do tego, aby zmienić widowisko w bardziej emocjonalne i dynamiczne. Jedynym wartym odnotowania wydarzeniem z pierwszej połowy była pierwsza bramka dla Interu, którą podarował niczym Święty Mikołaj golkiper gości, Francesco Bardi. Bramkarz Livorno chciał złapać piłkę, która leciała w jego stronę po dośrodkowaniu Jonathana, ale zrobił to w tak pechowy sposób, że ta znalazła się w jego bramce. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
W drugiej odsłonie jak mogłoby się wydawać dominowali gospodarze, którzy kontrolowali przebieg meczu, nie ustając w atakach na bramkę beniaminka Serie A. Pomimo wielkich starań podopieczni Waltera Mazzarriego nie byli w stanie podwyższyć prowadzenia. Gdy starcie zbliżało się do końca, a zawodnicy gości przyjęli do wiadomości, że do domu wrócą z jednobramkowym rezultatem, to wynik na 2:0 podwyższył w doliczonym czasie gry Yuto Nagatomo. Całą akcję jednak zainicjował, powracający po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, Javier Zanetti, który w 82. minucie zameldował się na boisku. Spotkanie zakończyło się planowaną wygraną „Nerazzurrich” 2:0. Dzięki temu zwycięstwu 18-krotny mistrz Włoch nadal goni uciekającą trójkę w tabeli Serie A.











