Skończył się sezon 2010/2011 dla 12 drużyn występujących w Serie A. Podczas sześciu spotkań nie zabrakło emocji i dużej liczby bramek. W Mediolanie abdykujący mistrz w świetnym stylu pokonał Catanię, a bohaterem spotkania został Giampaolo Pazzini.
Inter – Catania
Podopieczni Leonardo chcieli swoim kibicom wynagrodzić ten nieudany sezon dobrą grą w ostatnim spotkaniu. Fani, którzy wybrali się na San Siro, nie mogli narzekać na poziom widowiska. Dużą aktywność do gry przejawiał Pazzini. Ten zawodnik w 15. oraz 48. minucie znalazł sposób na Campagnolo. Najpierw popisał się precyzyjnym strzałem z okolic pola karnego, a następnie wykorzystał precyzyjne podanie od Diego Milito. Gol na 3:0 autorstwa Nagatomo sprawił, iż „Nerazzurri” nieco rozprężyli szyki. To spowodowało stratę bramki w 66. minucie. Ona jednak nie zmazała dobrego wrażenia, jakie w ostatnim meczu Serie A pozostawił Inter. Teraz mediolańscy fani ze zniecierpliwieniem oczekują finału Coppa Italia. To dla podopiecznych Leonardo jedyna szansa na wywalczenie jakiegokolwiek trofeum w tym sezonie.
Palermo – Chievo

Gospodarze przed tym meczem byli już myślami przy finale Pucharu Włoch. Podopieczni Delio Rossiego spisali się dziś bardzo słabo. Co prawda wyszli na prowadzenie za sprawą Nocerino, ale w kolejnych minutach było już coraz gorzej. Gola przed przerwą po ładnym strzale zdobył Pellissier. W drugiej połowie po bramce dołożyli Constant oraz Pulzetti. Prognostyk przed finałem Coppa Italia nie jest najlepszy. Piłkarze z Sycylii muszą się szybko pozbierać, bo w przeciwnym razie Inter zmiecie ich w pył.
Genoa – Cesena
Na Stadio Luigi Ferrarisa zgromadziło się bardzo dużo kibiców. Gospodarze postanowili dać im prezent w postaci przekonującego zwycięstwa. Już po 45 minutach było jasne, że trzy punkty zostaną w stolicy Ligurii. Znakomicie funkcjonował duet Palacio – Floro Flores. Argentyńczyk popisał się asystą oraz golem, Włoch zdobył zaś dwie bramki i raz asystował. W drugiej połowie Cesena nieco się obudziła. Beniaminek w 49. minucie wypracował sobie rzut karny, którego na gola zamienił Bogdani. Jeszcze pod koniec meczu „Koniki Morskie” rzuciły się na swoich rywali. Efektem czego był gol zdobyty przez Jimeneza. Jednak to trafienie miało wyłącznie honorowy charakter. Genoa ładnie pożegnała sezon 2010/2011, a jej kibice mają nadzieję w przyszłych rozgrywkach oglądać tylko i wyłącznie takie mecze.
Cagliari – Parma
Obie drużyny przed tą kolejką sąsiadowały ze sobą w tabeli. Stawką tego meczu było więc wywalczenie sobie wyższej pozycji w lidze. Lepiej w spotkanie weszła Parma. Goście za sprawą Bożinowa do przerwy prowadzili 1:0. W 55. minucie napastników Cagliari wyręczył Feltscher, który skierował piłkę do własnej siatki. Oba zespoły podzieliły się punktami, a to sprawia, że Parma utrzymała jednopunktową przewagę nad rywalami.












