W spotkaniu otwierającym 28. kolejkę Serie A, drużyna Interu Mediolan wygrała gładko z Hellasem Werona 2:0. Bramki dla ekipy ze stolicy mody zdobywali: Rodrigo Palacio oraz Jonathan.
Spotkanie Hellasu z Interem było zapowiadane jako starcie o grę w Lidze Europy. W lepszej sytuacji byli zawodnicy z Mediolanu, którzy przed tą serią gier plasowali się na piątym miejscu, mając 44 punkty na koncie. Drużyna z Werony w minionej kolejce przegrała w meczu z Parmą i poprzez to skomplikowała sobie sytuację walce o europejskie puchary. Po 28. kolejkach ekipa Hellasu zajmowała siódmą lokatę i traciła cztery oczka do Interu. Zdecydowanym faworytem w tej konfrontacji byli gracze z Mediolanu, świadczyć może o tym fakt, że w ostatnich pięciu meczach ligowych u siebie Hellas nie odniósł żadnego zwycięstwa. W rundzie jesiennej obecnego sezonu górą był Inter, który na San Siro wygrał 4:2.

Od początku meczu gracze Interu zaczęli dyktować swoje warunki gry. Szansa na zmianę wyniku przyszła bardzo szybko, bo już w 5. minucie, ale piłka po strzale Mauro Icardo odbiła się od poprzeczki i fani gospodarzy mogli odetchnąć z ulgą. Jednak, jak mówi staropolskie powiedzenie, co się odwlecze, to nie uciecze i kilka minut później na prowadzenie Inter wyprowadził Rodrigo Palacio. W pole karne zagrywał Jonathan, a Argentyńczykowi nie pozostało nic innego, jak skierować futbolówkę do bramki gospodarzy. Piłkarze Hellasu jedyną dobrą okazję w pierwszej odsłonie mieli w 24. minucie, kiedy to Marquinhos oddał strzał na bramkę Samira Handanovicia, ale piłka przeszła minimalnie obok bramki Interu. Chwilę później w polu karnym Interu doszło do kontrowersyjnej sytuacji, kiedy to Andrea Ranocchia ewidentnie faulował Luce Toniego, ale arbiter tego spotkania nie wskazał na rzut karny. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i piłkarze gości zasłużenie prowadzili 1:0.
Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się. Cały czas to gracze z Mediolanu kontrolowali przebieg meczu. W 52. minucie znakomitą szansę zmarnował Hernanes, którego uderzenie wybronił bramkarz Hellasu. Kilka minut później Hernanes stanął przed jeszcze jedną szansą na strzelenie gola, ale tym razem piłka po jego strzale z rzutu wolnego odbiła się od poprzeczki. W 63. minucie najlepszy na placu gry w barwach gości Jonathan ustalił wynik meczu. Wtedy to Brazylijczyk uderzył bez zastanowienia na bramkę gospodarzy, ale jego strzał odbił przed siebie golkiper z Werony. Defensor Interu nie miał zamiaru się poddawać i przy dobitce pokonał Raffaela. W dalszej części gry nic wartego uwagi nie miało miejsca i tym samym do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Dzięki tej wygranej piłkarze Interu są coraz bliżej gry w kolejnym sezonie w Lidze Europy.











