30. kolejka Serie A już za nami. Coraz bliżej rozstrzygnięcia w walce o tytuł. Do liderującego Milanu znacznie zbliżyły się Inter i Napoli. Stało się to za sprawą niespodziewanej porażki „Rossonerich” z Palermo.
Ta seria spotkań rozpoczęła się od pojedynku rzymskiego Lazio z Ceseną. Piłkarze ze stolicy Włoch bardzo szybko wyszli na prowadzenie po tym, jak kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku arbitra piłkę w siatce umieścił Mario Zarate. Do końca spotkania udało utrzymać im się tę jednobramkową przewagę i odnieśli cenne zwycięstwo, dzięki czemu zdołali utrzymać kontakt z czołówką. Cesena znajduje się natomiast tuż nad strefą spadkową i czeka ją ciężka walka o utrzymanie. W drugim z sobotnich spotkań wspomniany wcześniej Milan przegrał na wyjeździe z Palermo. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 10. minucie po bramce Dorina Goiana. Mediolańczycy za wszelką cenę starali się wyrównać, ale ich ataki powstrzymywał Sirigu albo doskonale dysponowana obrona rywali. Mimo tej porażki, podopieczni Massimiliano Allegriego utrzymali się na 1. miejscu w tabeli, lecz ich przewaga nad Interem i Napoli znacznie zmalała.

Niedziela rozpoczęła się od meczu Fiorentiny z Romą. Artura Boruca dwukrotnie pokonał Francesco Totti, który w ostatnim czasie jest bardzo skuteczny. Gole kapitana Romy były odpowiedzią na trafienia klubowych kolegów polskiego bramkarza i wynik zakończył się remisem 2:2. Kibice, którzy zasiedli na trybunach stadionu we Florencji, zobaczyli naprawdę ciekawe widowisko, a do pełni szczęścia zabrakło im jedynie zwycięstwa ich ulubieńców. Fiorentina zajmuje jednak bezpieczne miejsce w środku tabeli, nie ma już raczej szans na walkę o europejskie puchary, a i o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej może być już raczej spokojna. Roma jest z kolei na miejscu gwarantującym udział w Lidze Europejskiej, lecz Champions League coraz bardziej się od nich oddala.
Jak zawsze najwięcej spotkań odbyło się w niedzielę o godzinie 15. Praktycznie nierealne stało się już utrzymanie w Serie A Bari. Piłkarze outsidera włoskiej ekstraklasy tym razem przegrali na własnym boisku z Chievo 1:2. Do miejsca dającego utrzymanie tracą w tej chwili 12 punktów, a do rozegrania pozostało jedynie osiem spotkań. Powody do radości mieli wreszcie kibice na Stadionie Olimpijskim w Turynie, ich drużyna zdobyła bowiem komplet punktów. Turyńczycy pokonali 2:1 Brescię, która również do samego końca będzie walczyła o pozostanie w Serie A. Ważne zwycięstwo odniosła również Parma, która okazała się lepsza w wyjazdowym meczu z Sampdorią. Dzięki temu drużyna prowadzona przez Pasquale Marino przesunęła się o kilka miejsc w tabeli i wyprzedziła między innymi ekipę z Genoi.











