Rokowania klubowych lekarzy są jednoznaczne: Andreas Iniesta i Thierry Henry zdołają wyleczyć urazy i dojść do pełni formy przed meczem finałowym Ligi Mistrzów.
Sztab szkoleniowy Manchesteru United musi wziąć się ostro do pracy i znaleźć sposób na zneutralizowanie dwóch, przez wielu uważanych za najlepszych w ostatnich meczach, piłkarzy FC Barcelona, którzy powrócą z gabinetów lekarskich prosto na Stadio Olimpico w Rzymie.
Powrót do pełni kondycji nie oznacza oczywiście gry w pierwszym składzie w finale Ligi Mistrzów, ale trudno wyobrazić sobie zestawienie najmocniejszego składu bez Henry`ego i Iniesty. Pep Guardiola będzie miał więc nieco łatwiejsze zadanie z ustaleniem jedenastki na mecz, bo w przypadku linii defensywnej czeka na niego nie lada wyzwanie. W Rzymie nie zagrają bowiem na pewno: Eric Abidal, Dani Alves i Rafael Marquez.










