Do pierwszego gwizdka na boiskach ligi angielskiej jeszcze sporo brakuje, a już niektóre kluby dokonują wzmocnień. Każde przyjście nowego piłkarza oznacza większą rywalizację w zespole. Wybory do pierwszej osiemnastki są niekiedy rojem pszczół w głowie trenera. Otrzymywane przedsezonowe cele często wiążą się z rozwojem młodzieży poprzez stawianie na nią w różnych rozgrywkach. Najważniejszą rzeczą dla każdego piłkarza jest gra. Jeżeli dany zawodnik rzadko kiedy wchodzi na boisko, wpływa to na samopoczucie i pewność siebie. Młodzi, perspektywiczni zawodnicy często nie dostają szans gry w zespole.Przykładem był zawodnik Chelsea Callum Hudson-Odoi, ponieważ w minionym sezonie dostał okazję gry na najwyższym szczeblu angielskiej ekstraklasy po prawie pięciu miesiącach w meczu z Watfordem. Ile minut spędzili na boisku wychowankowie najlepszych angielskich klubów przez ostatnie trzy lata? Jak sobie radzą najlepsi „homegrown players”? Czas spojrzeć czarno na białym na wyniki wybranych drużyn.
Dominacja United
Nie jest to obecnie najlepszy okres dla każdego sympatyka „Czerwonych Diabłów”. Ich klub mimo walki do końca nie awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Nie zdobył żadnego pucharu w poprzednim sezonie, nie licząc wyróżnienia w kwestii najlepszej murawy na boiskach Premier League. Natomiast warto przyznać, że Manchester United od trzech ostatnich sezonów daje najwięcej minut wychowankom z czołówki Premier League.
Przeliczyłem szczegółowo statystyki zawodników „homegrown” zespołów Top 6. Taki status otrzymuje piłkarz, który przebywa w angielskim klubie przez przynajmniej trzy lata przed ukończeniem 21 lat. Wziąłem pod uwagę również graczy, którzy należeli do drużyn młodzieżowych. Wyniki nie obejmują piłkarzy, którzy odeszli lub zakończyli karierę. Do przedstawionej statystyki uwzględniłem wszystkie rozgrywki, takie jak: Premier League, EFL Cup, FA Cup, Community Shield, LM oraz LE.

Najlepszy jest Harry Kane
Nie oszukujmy się, ale Harry Kane jest zaliczany do najlepszych napastników świata. Kapitan reprezentacji Anglii jest wychowankiem „Kogutów”. Precyzyjne wykończenie, silny strzał głową i ustawienie się w polu karnym przeciwnika są jego „diabelskimi” atutami. Gdzie byłby teraz Tottenham bez Harry’ego Kane’a, aż strach pomyśleć. Mimo że jego klub od wielu lat nie zdobywa prawie żadnych trofeów, on sam może się pochwalić lepszymi wynikami. Przez trzy ostatnie lata strzelił 76 goli w samych rozgrywkach Premier League.
W ciągu trzech ostatnich lat Harry Kane zdobył równe 100 bramek we wszystkich rozgrywkach. Pewnie miałby ich znacznie więcej, gdyby nie fakt, że Anglik w poprzednim sezonie odnosił więcej kontuzji niż zazwyczaj. Łącznie 91 dni bez całkowitego rytmu meczowego wpłynęło na gorsze występy i słabsze notowania w porównaniu z innymi sezonami. Zdobyte 17 goli w Premier League jest wynikiem dobrym i właściwym, ale po zwycięzcy podwójnej korony strzelców można oczekiwać lepszych rozliczeń. W końcu w sezonie 2016/2017 trafił 29 razy, a sezon później o jedną bramkę więcej.


















