Tylko cztery mecze rozegrane zostaną podczas tego weekendu w Scottish Premier League. Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja, w której Aberdeen podejmie Celtic Glasgow.
W pierwszym sobotnim meczu Dundee United zmierzy się na własnym terenie z St Mirren. Oba kluby do tej pory zdołały uzbierać cztery oczka na swoim koncie. W poprzedniej kolejce z bardzo dobrej strony pokazali się podopieczni Petera Houstona, którzy zdołali wygrać na wyjeździe z Hearts, mimo że nie byli faworytami tego meczu. Wiadomo już, że w zespole Dundee nie ujrzymy na boisku najlepszego napastnika drużyny Davida Goodwilliego, który w tym tygodniu podpisał kontrakt z Blackuburn Rovers. Szkoleniowiec „The Terrors”, oprócz straty swojego snajpera, będzie miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Drużyna St Mirren swój pierwszy mecz w sezonie 2011/2012 zremisowała po nudnym widowisko z Dunfermline. Tydzień później „The Buddies” nieoczekiwanie pokonali na własnym terenie Aberdeen. Po tym zwycięstwie wszyscy w klubie wierzą, że mogą być drużyną, która sprawi najwięcej sensacji w całej lidze.
Równolegle rozpocznie się również pojedynek pomiędzy Dunfermline a Inverness. Mecz rozegrany zostanie na stadionie East End Park, ale nie można powiedzieć, że to właśnie gospodarze są zdecydowanym faworytem tego meczu. Zawodnicy „The Pars” do tej pory rozegrali tylko jedno spotkanie w tym sezonie, remisując. Inversness od samego początku zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Podopieczni Terry’ego Butchera nie zdobyli jeszcze żadnego punktu. Wszyscy mają więc nadzieję, że właśnie z najbliższym przeciwnikiem uda im się wygrać. – Po dwóch nieudanych meczach nie załamujemy się. Drużyna cały czas się ogrywa i myślę, że już w najbliższym pojedynku zobaczycie to, co potrafi mój zespół – powiedział szkoleniowiec zespołu z Caledonian Stadium.
Rywalizacją otwierającą niedzielne zmagania w Scottish Premier League będzie hit tej kolejki. O godzinie 13:15 na stadionie Celtic Park miejscowi piłkarze zmierzą się z Aberdeen. Pewne jest, że w drużynie „The Bhoys” na boisku nie zobaczymy Glenna Lovensa, który nabawił się kontuzji ścięgna udowego. Obrońca Celtiku będzie musiał pauzować około miesiąca. David O’Dea to piłkarz, który przez najbliższy rok nie będzie wkładał biało-zielonego trykotu. Irlandczyk został wypożyczony do Leeds United. Nie jest to chyba jednak problem dla Neila Lennona, który ma w swoim składzie wielu piłkarzy mogących zastąpić zarówno Holendra, jak i Irlandczyka. Aberdeen nie najlepiej rozpoczęło tegoroczny sezon. W dwóch meczach piłkarze Craiga Browna zdobyli tylko jeden punkt i czterokrotni mistrzowie Szkocji zajmują obecnie odległe – 10. miejsce w tabeli. Mało jest kibiców, którzy wróżą „The Sheeps” zwycięstwo w zbliżającym się pojedynku. W związku z tym nie pozostaje nic innego, jak zacisnąć zęby i walczyć o każdy centymetr boiska, udowadniając niedowiarkom, że można wygrać z Celtikiem Glasgow.
Ostatni weekendowy mecz kibice będą mogli obejrzeć w Motherweel, gdzie piłkarze z tego miasta podejmą Hearts. Po porażce z Dundee United z posadą trenera „Serc” pożegnał się Jim Jeffries. Zastąpił go na tym stanowisku Paulo Sergio. Od razu usłyszano wiele głosów, że trener z Portugalii nie poradzi sobie w lidze fizycznej, jaką niewątpliwie jest szkocka. Sam zainteresowany odpowiada, że będzie chciał powtórzyć sukces z poprzedniego sezonu i awansować z drużyną do europejskich pucharów. Szkoleniowiec Motherwell, Stuart McCall, powiedział, że po zmianie trenera obawia się przed najbliższym meczem obu drużyn, ponieważ nowy szkoleniowiec Hearts może wprowadzić do gry swojego zespołu wiele świeżości. – – powiedział McCall.










