Mats Hummels rozegrał w sobotę jeden z najsłabszych meczów w barwach Borussii Dortmund. Okazało się jednak, że już przed meczem Niemiec nie czuł się za dobrze, a w trakcie meczu dostał wysokiej gorączki.
23-letni stoper podziękował kolegom z drużyny za to, że osłaniali go i naprawiali jego błędy, które tym razem zdarzały się zaskakująco często. Jak się okazało, stoper postał w trakcie meczu gorączki, która uniemożliwiła mu normalne funkcjonowanie na boisku, stąd jego nieostrożna gra. Mimo wszystko dortmundczycy pokonali w Berlinie Herthę 1:0.
– Mats to chyba pierwszy piłkarz, który dostał kontuzji podczas meczu – skwitował z uśmiechem szkoleniowiec Borussii, Jurgen Klopp.
Sam zainteresowany obiecał oszczędzać się, aby w najbliższym meczu z Hannoverem być już w najwyższej dyspozycji.
– Duże podziękowania dla chłopaków, byli dzisiaj niesamowici. Kilkukrotnie uratowali mój tyłek, trzeba to powiedzieć wprost. Mecz i tak był bardzo trudny, a jak się okazało, graliśmy bez jednego stopera. Nigdy wcześniej nie popełniłem dwóch tak dużych i za razem prostych błędów w trakcie jednego meczu. Teraz odpoczywam, aby na spotkanie z Hannoverem być już w pełni sił – powiedział Hummels cytowany przez Goal.com.
Mimo słabej postawy Hummelsa dortmundczycy wygrali w Berlinie i powiększyli przewagę nad głównym konkurentem do mistrzowskiego trofeum, Bayernem Monachium, który zaledwie zremisował we Freiburgu.
hehe dobre ;)
Tam pisze, że stoper "postał" gorączki, a powinno
być "dostał", ale spoko
Hummels i tak jest dobry, wykuruje się szybko i
znowu zabłyszczy