Snajper Zenitu St. Petersburg, Hulk, zaprzeczył doniesieniom na temat jego domniemanego niezadowolenia z gry w rosyjskim klubie. Brazylijski snajper wyjawił, że robi wszystko, co w jego mocy, by właściwie wkomponować się w zespół.
Hulk jak na razie nie ma się czym pochwalić. Jego dotychczasowy dorobek w Zenicie to cztery mecze i jeden gol. Zarówno władze klubu, jak i kibice z St. Petersburga oczekiwali znacznie więcej po piłkarzu, który kosztował ponad 40 milionów euro. Nieskuteczność Hulka przekłada się na słabe wyniki Zenitu, który jeszcze ani razu nie wygrał z Brazylijczykiem w składzie. Sam zawodnik uznał, że potrzebuje trochę czasu, by się w pełni zaaklimatyzować i ponownie strzelać bramki jak na zawołanie.
− Przyjdzie czas, kiedy w pełni się zaaklimatyzuje w nowym środowisku. Jednak fakt, że tutaj mówi się zupełnie innym językiem, jest pewną przeszkodą. Uważam, że atmosfera w zespole jest fantastyczna. Jestem szczęśliwy, że gram w Zenicie. Nie mam z nikim żadnych problemów. Jak na razie próbuje się wkomponować w drużynę. Robię to, co do mnie należy, najlepiej, jak potrafię.
Zenit w najbliższym czasie rozegra dwa ważne spotkania. Zdaniem byłego piłkarza FC Porto zwycięstwa w tych pojedynkach mogą być przełomowe dla klubu oraz dla niego.
− Mamy przed sobą niezwykle ważne mecze z Lokomotiwem i Milanem. Jeśli wygramy te spotkania, to wiara w nasze możliwości zdecydowanie wzrośnie. Musimy wygrać, potem będę mógł się skupić w pełni na tym, co do mnie należy, czyli na strzelaniu bramek.










