Trener Manchesteru City, Mark Hughes, potwierdził dziś, że nadal będzie szukał wzmocnień dla swojego zespołu. Walijczyk uważa również, że sprawa transferu Adebayora i Terry’ego nadal jest otwarta.
Mimo że Chelsea Londyn zadeklarowała, iż za żadną cenę nie sprzeda swojego środkowego defensora, Johna Terry’ego, Hughes nie ustępuje i wciąż wierzy, że Terry trafi na City of Manchester Stadium. Sytuacja Emmanuela Adebayora z Arsenalu Londyn wygląda nieco inaczej. Arsenal dał piłkarzowi pozwolenie na transfer, lecz ten cały czas zastanawia się, czy to dobry pomysł.
Mark Hughes potwierdził, że obydwaj piłkarze mogą jeszcze trafić do jego drużyny. Trenerowi City zależy przede wszystkim na transferze obrońcy Chelsea, gdyż wszyscy w Manchesterze zdają sobie sprawę, że defensywa City „kuleje”, patrząc chociażby przez pryzmat tego, jacy zawodnicy grają w formacji ataku.
– Nie potrzebujemy nowych piłkarzy. Skończymy tylko rozmowy, które zostały już rozpoczęte – mówi Hughes. – Moja drużyna ma bardzo ofensywną mentalność, ale teraz potrzebuję też zawodników defensywnych, żeby wyrównać nieco proporcje. Na razie jestem bardzo zadowolony z dotychczasowych zakupów – kończy trener „Citizens”.
W manchesterze city teraz będzie większa rywalizacja
o miejsce w pierwszym składzie niż u lokalnego
rywala.
Szczęściarz z tego Hughesa! Chyba zazdrości mu
większość trenerów w Europie. Będzie idiotom, jeśli
nie awansuje w tym roku do Ligi Mistrzów!
Man City myśli że kupi każdego.Niech zdobędą jakiś
tytuł wtedy się pomyśli o sprowadzeniu Terry'ego czy
Adebayora.