W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Zenit Sankt Petersburg zmierzy się na wyjeździe z FC Porto. Zwycięzca spotkania awansuje do dalszych gier.

Na chwilę obecną miejsce premiowane awansem zajmują Rosjanie, którzy o punkt wyprzedzają FC Porto. W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi drużynami Zenit bez problemu wygrał 3:1. Tomas Hubocan, obrońca Zenitu, podkreśla, że wtorkowy mecz będzie już zupełnie innym pojedynkiem, a rosyjski zespół czeka jutro ciężka przeprawa. – Mimo porażki w pierwszym meczu Porto zaprezentowało się dobrze. Było zespołem, który pokazał duże umiejętności szczególnie w ataku. Portugalczycy tworzą świetny kolektyw, a ponadto mają sporo indywidualności, które muszą być przez nas zatrzymane – mówi Hubocan.
Słowacki obrońca zdradza także, w jaki sposób będzie grał Zenit. – Oczywiście znamy sytuację w grupie, ale to nie w naszym stylu, by grać na bezbramkowy remis. Chcemy pokazać atrakcyjny, ofensywny futbol, do którego przyzwyczailiśmy fanów w Rosji. Potrzebujemy dobrego rezultatu, więc będziemy grali, by wygrać – podkreślił Hubocan.
Jedynym zespołem, który w grupie G zapewnił sobie awans do dalszego etapu rozgrywek, jest cypryjski APOEL Nikozja.