Menedżer reprezentacji Anglii, Roy Hodgson, stwierdził po meczu z Polską, że przy tak ciężkim do gry boisku jest zadowolony z remisu. Jego zdaniem wynik 1:1 jest sprawiedliwy.
Oto, co powiedział po spotkaniu szkoleniowiec „Lwów Albionu” dla „ITV”:
– Jeśli mam być szczery, to jestem bardzo rozczarowany, ale myślę, że trzeba wziąć wiele czynników pod uwagę. Boisko było dość trudne, było rozgotowane, piłka nie poruszała się, jak należy, nadawało się ono bardziej do grania długich piłek niż gry po ziemi. Ponadto, oczywiście, dodatkowe 36 godzin, które musieliśmy spędzić w hotelu i tam przygotowywać się do gry na pewno nie zrobiło nam żadnych przysług.
– Jestem jednak zadowolony z punktu, bo sądzę, że dziś nie graliśmy na tyle dobrze, aby uzyskać trzy punkty. Dlatego myślę, że punkt wywalczony tutaj z dala od domu może być bardzo ważny w odniesieniu do kolejnych meczów. I tak wszystko się wyjaśni dopiero w październiku przyszłego roku.
Hodgson pokusił się także o ocenę gry strzelca bramki dla Anglików, Wayne’a Rooneya.
– Zdobył gola, co było dobre, ale nie sądzę, że był to jeden z najlepszych dni Wayne’a. Myślę, że był też trochę zmęczony, tak jak boisko było męczące, dlatego mieliśmy wariant z Oxlade-Chamberlainem na ławce.
Anglicy po czterech meczach z dorobkiem ośmiu punktów liderują tabeli grupy H. Polacy (pięć punktów) zajmują w niej trzecie miejsce, ale mają rozegrane trzy spotkania, tak jak druga Czarnogóra.









