W piątek Anglia zmierzy się z Czarnogórą w ramach eliminacji do mistrzostw świata. Selekcjoner reprezentacji, Roy Hodgson, przyznał, że nie wie jeszcze, jaką jedenastką wyjdzie na mecz jego drużyna.
Hodgson ma mały kłopot bogactwa i nie wie jeszcze, kto zagra od pierwszej minuty przeciwko reprezentacji z Bałkanów. Anglik twierdzi, że obecna selekcja była dla niego jedną z najtrudniejszych, gdyż ma do dyspozycji wielu zawodników starszych, doświadczonych oraz młodych, dobijających się do drzwi reprezentacji. Trener najpierw chciałby porozmawiać ze swoimi piłkarzami i dopiero później wspólnie utworzyć zespół, który da zwycięstwo w meczu z Czarnogórą.

Były trener m.in. Liverpoolu przyznał, że jego zespół stać na zwycięstwo, ale rywale również mają mocną ekipę i mecz będzie stał na wysokim poziomie. – Mamy 90 minut, aby to wygrać, i to jest najważniejsze. Tempo meczu będzie wysokie, dlatego nie możemy marnować czasu na boisku. Jeżeli będziemy bez sensu kopać piłkę do przodu, zostaniemy ukarani. Wierzę w zawodników, ufam im. Rozeraliśmy kilka dobrych meczów i wiem, że ten zespół jest w stanie zagrać dobrze.
Swoje zdanie na temat dwóch ostatnich spotkań w eliminacjach, z Czarnogórą, a później Polską, ma również kapitan Anglików, Steven Gerrard.
– To będzie kluczowy tydzień dla angielskiego futbolu. Każdy chce zagrać na mundialu, dlatego będzie trudno wywalczyć ten awans. Musimy po prostu wyjść na boisko i zrobić swoje – przyznał piłkarz Liverpoolu.










