Roy Hodgson wierzy, że towarzyskie spotkanie z Włochami będzie idealną okazją dla Michaela Carricka, aby wrócić do gry w reprezentacji.

Pomocnik Manchesteru United nie pojawił się na boisku w drużynie Anglii od czasu wygranego 3:1 meczu z Meksykiem przed mistrzostwami świata w 2010 roku. Mimo iż Carrick poleciał do Afryki z kadrą na finały mistrzostw, nie zagrał tam w żadnym meczu. Po tym turnieju Michael zawiadomił Angielską Federację Piłkarską, że nie chce, aby taka sytuacja się powtórzyła, dlatego rezygnuje z gry w Euro 2012.
– Michael Carrick zawsze był brany przeze mnie pod uwagę – powiedział Hodgson. – Źle go zrozumiałem, myśląc, że rezygnuje z gry w reprezentacji na stałe. Nie chciał brać udziału w Euro, więc sądziłem, że nie chce już grać w ogóle w kadrze.
– Rozmawiał z nim Gary, ja również, i okazało się, że jednak chce grać. Mamy teraz idealną szansę, żeby zaprosić go do dalszej gry w reprezentacji. Nigdy nie było wątpliwości, że chcemy go w drużynie. Bardziej chodziło o to, że braliśmy jego decyzję o odejściu jako ostateczną.











