Hit zwieńczył niedzielę w La Liga


28 kwietnia 2013 Hit zwieńczył niedzielę w La Liga

Hitowe starcie o czwarte miejsce z pewnością nie zawiodło. Lepszy okazał się Real Sociedad, który wygrał z Valencią 4:2. Malaga również nie zwalnia tempa, tym razem odprawiła Getafe. Granada wywiozła trzy punkty z Barcelony, a Valladolid nie zdołał dobić Sevilli.


Udostępnij na Udostępnij na

Espanyol Barcelona – Granada 0:1

Piłkarze Granady cieszą się ze zdobytych punktów
Piłkarze Granady cieszą się ze zdobytych punktów (fot. abc.es)

Trudno było wskazać faworyta pierwszego niedzielnego spotkania. Co prawda Espanyol był gospodarzem i w lidze wyprzedzał Granadę o 14 oczek, jednak to zespół z Andaluzji potrzebuje punktów jak tlenu. Mecz zaskoczył wynikiem. Komplet punktów zgarnęli goście po bardzo ładnej bramce Nolito z rzutu wolnego w 37. minucie. Gospodarze chociaż mieli przewagę, szczególnie w drugiej połowie, to nie potrafili jej udokumentować. Espanyol stworzył sobie kilka stuprocentowych okazji, a w 76. minucie Mainz wybił piłkę z linii bramkowej, dzięki czemu nie doszło do remisu. Drużyna z Barcelony pozostaje na 11 miejscu i nie walczy już o nic. Andaluzyjczycy z kolei awansowali na 16. lokatę i mają dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. W ich przypadku walka o utrzymanie potrwa zapewne do końca.

Malaga – Getafe CF 2:1

Roque Santa Cruz
Roque Santa Cruz (fot. Losboquerones.com)

W kolejnym meczu, odbywającym się w niedzielę, faworyzowana Malaga podejmowała Getafe. Goście mieli jeszcze cień szansy na występ w Lidze Europy, jednak zaprzepaścili tę okazję w tym spotkaniu. Jeszcze w pierwszej połowie do siatki trafił Santa Cruz. Tuż po przerwie wynik podwyższył Welligton. Ekipa z przedmieść Madrytu zdołała odpowiedzieć tylko bramką Valery. Więcej o tym spotkaniu dowiecie się, klikając tutaj.

Real Valladolid – Sevilla 1:1

Imanol Agirretxe strzelił dwie bramki Valencii
Imanol Agirretxe strzelił dwie bramki Valencii (fot. Marca.com)

Na Estadio Jose Zorilla miejscowy Real Valladolid podejmował Sevillę. Za faworyta można było uznać drużynę przyjezdnych, jednak zdecydowanie nie wiedzie jej się w tym sezonie na wyjazdach. Od pierwszych minut jednak zaatakowali gospodarze. Ebert nieznacznie się pomylił. To był pierwszy sygnał ostrzegawczy dla Palopa. Przed przerwą Javi Guerra wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Sevilla jednak wyrównała za sprawą Negredo, który wykorzystał rzut karny w 63. minucie. Drużyna ze stolicy Andaluzji grała słabo i tylko wielkiemu pechowi Javiego Guerry zawdzięczają jakiekolwiek punkty. Na dziesięć minut przed końcem spotkania napastnik Valladolidu nie trafił do pustej bramki po podaniu Eberta. Gospodarze z pewnością nie są zadowoleni z wyniku, ale w tym sezonie osiągnęli swój cel, czyli utrzymanie się w La Liga. Z 40 punktami zajmują 12 miejsce. Sevilla ma o trzy oczka więcej i znajduje się na 10 lokacie. W tym sezonie mają już tylko matematyczne szanse na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, co dla takiego zespołu jest z pewnością porażką.

Real Sociedad – Valencia CF 4:2

W niedzielnym hicie i jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań Real Sociedad podejmował Valencię. W grę wchodziło tylko zwycięstwo i obie strony do niego dążyły. Mecz miał bowiem wyłonić kandydata do zajęcia czwartego miejsca w lidze. Z bitwy zwycięsko wyszli gospodarze, którzy musieli odrabiać straty, a w końcówce spotkania dobili rywala. O hicie kolejki przeczytacie tutaj.

Najnowsze