Wielkimi krokami zbliża się piąta kolejka rosyjskiej Premier Ligi. Jak dotychczas każda seria spotkań obfitowała w hit i nie inaczej będzie tym razem. W najciekawszej potyczce na Pietrowskim zmierzą się Zenit i Lokomotiw.

Zarówno zespół z największego rosyjskiego miasta, jak i z północnej stolicy słabo weszły w nowy sezon. Szczególnie to stwierdzenie dotyczy podopiecznych Jurija Siomina, którzy ponieśli dwie porażki z Rubinem i Spartakiem. Do konfrontacji na Pietrowskim „Parowoz” przystępuje jednak w o wiele lepszych nastrojach. Ekipa z Moskwy wyraźnie dostała skrzydeł po zeszłotygodniowym derbowym pokonaniu naszpikowanego klasowymi zawodnikami Dynama. Zenit jednak będzie chyba największym wyzwaniem, jakie w trwających rozgrywkach czeka zawodników „Loko”. Mistrzowie Rosji sprzed dwóch lat w lidze mają wciąż problemy ze skutecznością, lecz im dłużej grają ze sobą, tym lepiej się rozumieją. Pokonanie „Biało-niebieskich” czy remis z „Czerwono-białymi”, uzyskany przy przygniatającej przewadze Zenitu, świadczą same za siebie. Luciano Spalletti swoją pracą potwierdza, że naprawdę zasłużył na opinię jednego z najlepszych trenerów we Włoszech. Zdobywcy Pucharu UEFA 2007/2008 pod jego wodzą są naprawdę groźni, a Lokomotiw ma być dla nich jedynie nieco cięższą, lecz pomyślnie zakończoną, przeprawą. W niedzielnej potyczce wydają się mieć ułatwione zadanie. Wystarczy im wyłączenie z gry lidera przeciwników, Ołeksandra Alijewa, bez którego zespół Siomina niemalże nie istnieje. Ukrainiec jest jednak w wybornej formie i na pewno nie ułatwi rywalom zadania.
Poniedziałkowe starcie w Kazaniu miało być jedynie uzupełnieniem piątej kolejki. Tymczasem urosło do miana jednego z największych hitów tej serii spotkań. Nikt nie przypuszczał, że na Centralny Spartak Nalczik pojedzie w roli lidera Premier Ligi. Mimo że to zawodnicy z Kabardo-Bałkarii przewodzą stawce, więcej szans na wygraną daje się graczom Kurbana Bierdyjewa. Rubin w obecnym sezonie jeszcze nie doznał porażki. Mało tego, golkiper czempionów, Siergiej Ryżykow, cieszy się mianem jedynego z zachowanym czystym kontem. Nie ulega wątpliwości, że szkoleniowiec z Turkmenistanu dysponuje zdecydowanie silniejszą kadrą. Jednak zwycięstwo jego zespołu wcale nie jest takie pewne. Dwukrotni triumfatorzy ostatnich zmagań o tytuł najlepszej rosyjskiej drużyny piłkarskiej wydają się być pogrążeni w kryzysie po odpadnięciu z Ligi Europejskiej. Dwa ostatnie ich mecze z nie najsilniejszymi Terekiem i Tomem zakończyły się bezbramkowymi remisami. Przed tygodniem Spartak urządził sobie strzelaninę, pokonując u siebie Rostów aż 5:2. Faworytem jest Rubin, lecz, mając na uwadze formę obu ekip, każdy wynik jest możliwy.











