Sezon 2008/2009 powoli ma się ku końcowi. Większość klubów rozpoczyna poszukiwania potencjalnych wzmocnień. Skauci włoskiej Fiorentiny wybrali się na Półwysep Iberyjski. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Javi Martinez to najprawdopodobniej przyszłość klubu z Florencji.
20-latek jest Baskiem i wychowankiem Osasuny Pampeluna. W swoim rodzimym klubie kariery nie zrobił. Trafił jednak do Athleticu Bilbao, klubu, który piłkarzy spoza Baskonii nie zatrudnia. Od kiedy pojawił się w stolicy kraju Basków w 2006 roku, poczynił ogromne postępy. Obecnie jest podstawowym piłkarzem drużyny z San Mames. Występuje również w hiszpańskiej kadrze U-21.
Od kilku tygodni we włoskich mediach pojawiają się informacje, jakoby działacze „Violi” poszukiwali środkowego pomocnika, który zastąpi Brazylijczyka Felipe Melo, odchodzącego z Fiorentiny z końcem sezonu. Javi Martinez jest jednym z kandydatów.
Florentczyków nie przestraszyła nawet cena minimalna, jaką miał ponoć przedstawić prezydent Athleticu. Chodzi o sumę 30 milionów €. Działacze Athleticu najchętniej zatrzymaliby Martineza na dłużej i chcą podpisać z zawodnikiem 6-letni kontrakt.
Młodym Baskiem interesują się także kluby z Hiszpanii i Anglii. Sam Rafael Benitez, menadżer FC Liverpoolu, chwalił Javiego Martineza. Wiele wskazuje więc na to, że w boju o pozyskanie zdolnego 20-latka weźmie udział liczna grupa możnych klubów europejskich.










