Półfinałowe spotkanie mundialu w RPA zakończyło się w pełni zasłużoną wygraną Hiszpanów, którzy dominowali przez znaczną część spotkania. Niemcy spotkają się z Urugwajem w meczu o trzecie miejsce, z kolei piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego zagrają z Holendrami o złoty medal.
Początek spotkania zaskoczył kibiców zebranych na stadionie w Durbanie obecnością jednego z sympatyków na murawie. Kilka minut po rozpoczęciu fan którejś ekipy pojawił się na boisku z wuwuzelą w ręku, jednak ochroniarze opanowali sytuację. Kilka minut później Pedro, zastępujący dzisiaj Fernando Torresa, obsłużył Davida Villę prostopadłym podaniem, a były gracz Valencii znalazł się naprzeciw Neuera. Niemiecki golkiper wyszedł z tego starcia obronną ręką, w ostatniej chwili uprzedzając asa Barcelony.

Po kwadransie gry podopieczni Vicente Del Bosque mieli kolejną groźną sytuację, by otworzyć wynik. Autorami akcji znów byli piłkarze na co dzień występujący w FC Barcelona. Andres Iniesta mocno dośrodkował piłkę w pole karne z prawej strony, a Calres Puyol próbował dojść do podania. Popularny „Tarzan” oddał niecelny strzał, a piłka poszybowała nad bramką Neuera.
Pół godziny gry wystarczyło, aby zauważyć, jakie założenia taktyczne otrzymali od swoich selekcjonerów piłkarze obydwu drużyn. Hiszpanie próbowali ataku pozycyjnego, starając się jak najdłużej utrzymać przy piłce, z kolei Niemcy szukali szczęścia z kontrataków, które przynosiły skutek w poprzednich spotkaniach fazy pucharowej.
Niemcy mieli okazję zaskoczyć Casillasa z dystansu po strzale Piotra Trochowskiego. Zawodnik na co dzień reprezentujący barwy Hamburgera SV oddał groźny, płaski strzał, a bramkarz Realu Madryt ze sporym trudem obronił to uderzenie.

Najlepsza okazja dla Niemiec miała miejsce w końcówce pierwszej odsłony spotkania. Podopieczni Joachima Loewa wychodzili z kontratakiem, a piłkę przed polem karnym Casillasa opanował Mesut Özil. Zawodnik Werderu wbiegł w pole karne, a następnie padł jak długi, domagając się odgwizdania faulu Sergio Ramosa, jednak sędzia pozostał niewzruszony.
Dziesięć minut drugiej połowy meczu wystarczyło Hiszpanom do oddania trzech przyzwoitych strzałów na bramkę Neuera. Autorem dwóch strzałów był Xabi Alonso, a raz szczęścia szukał David Villa, jednak wszystkim uderzeniom brakowało nieco precyzji.











