Ostatni mecz w ramach 27. kolejki Serie A był wisienką na torcie. Na San Paolo w Neapolu zmierzyły się dwa czołowe klubu z Półwyspu Apenińskiego. Górą było Napoli, które wygrało skromnie z Romą 1:0. Bohaterem meczu został Hiszpan Jose Callejon, który strzelił zwycięskiego gola.
Konfrontacja Napoli z Romą zapowiadała się arcyciekawie. Drużyna Napoli chciała powtórzyć wyczyn z 1/2 finału Pucharu Włoch, kiedy to na własnym obiekcie wygrała z rzymianami 3:0. Podopieczni Rafaela Beniteza obecne plasują się na 3. miejscu w tabeli, mając 52 punkty na koncie, i tracą do drugiej Romy sześć oczek. Neapolitańczycy nie ponieśli porażki w ostatnich siedmiu meczach ligowych, a na własnym obiekcie w lidze przegrali ostatnio w listopadzie, co tylko potwierdza dobrą dyspozycję ekipy spod Wezuwiusza. Zespół Romy zaś w minionej kolejce podzielił się punktami z Interem Mediolan i raczej pogodził się już z utratą mistrzostwa na rzecz Juventusu. Pozostało im się już tylko skupić na obronie drugiej lokaty. Napoli przystępował do tego meczu osłabiony brakiem Zunigi i Rafaela. W kadrze Romy na prestiżowy mecz z Napoli zabrakło kontuzjowanych Francesco Tottiego oraz Federico Balzarettiego, a z powodów dyscyplinarnych pauzować musi Daniele De Rossi. Za faworyta tego starcia uchodzili gracze z Neapolu.

Od początku meczu można było zaobserwować, że większą ochotę do gry wykazują przyjezdni. Znakomitą okazję po stronie Romy zaprzepaścił Gervinho, który oddał strzał ze środka pola karnego, ale z uderzeniem Iworyjczyka poradził sobie Jose Reina. W końcówce pierwszej odsłony swoje szanse mieli jeszcze Radja Nainggolan oraz Michael Bastos, ale żaden z nich nie dał prowadzenia gościom z Rzymu. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i sympatycy Napoli zgromadzeni na San Paolo, mogli czuć się wielce rozczarowani postawą swoich pupili.
W przerwie meczu szkoleniowiec gospodarzy, Rafael Benitez, musiał dać ostre kazanie swoim podopiecznym, bo po wznowieniu gry piłkarze Napoli w końcu się otrząsnęli i zaczęli grać na miarę swoich możliwości. Znakomitą okazję zmarnował, będący ostatnio w dobrej dyspozycji, Dries Mertens, który posłał piłkę mocnym strzałem z dystansu, jednak futbolówka minęła minimalnie światło bramki. Odpowiedź gości przyszła w 61. minucie. Wtedy z około 16 metrów Jose Reinę próbował zaskoczyć Maicon. Jednak dobrze spisał się były golkiper Liverpoolu, który poradził sobie z uderzeniem Brazylijczyka. Zniecierpliwieni fani „Azzurrich” doczekali się gola swoich ulubieńców w 81. minucie. Fantastycznym zagraniem popisał się Ghuolam, a Jose Callejon skierował głową piłkę do bramki Romy. Gol Hiszpana, jak się później okazało, był na wagę zwycięstwa, w tym jakże prestiżowym spotkaniu. Dzięki tej wygranej piłkarze z Neapolu tracą do Romy już tylko trzy punkty. Podopiecznym Rudiego Garcii nie udał się rewanż za Puchar Włoch, gdyż znów musieli uznać wyższość Napoli.











