Holenderski pomocnik, Wesley Sneijder, żałuje, że Holendrom nie udało się pokonać Hiszpanii w finale mistrzostw świata. Gdyby „Pomarańczowi” zwyciężyli, byłoby to czwarte trofeum Holendra w tym roku. Jednak Sneijder już przeszedł do legendy, bo jest pierwszym pomocnikiem, który został królem strzelców mundialu.

Sneijder zdobył w tym roku niemal wszystko na arenie klubowej. Z Interem Mediolan zwyciężył w rozgrywkach Ligi Mistrzów, wywalczył mistrzostwo Włoch i sięgnął po krajowy puchar. Możliwe, że to jeszcze nie koniec, bo mediolańczycy będą jeszcze rywalizować w pojedynkach o Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny. Dla Sneijdera pocieszeniem może być fakt, że strzelając pięć bramek na mundialu, został królem strzelców. Rozgrywający Interu Mediolan popisał się bezprecedensowym dokonaniem, ponieważ jest pierwszym pomocnikiem w historii, który sięgnął po koronę króla strzelców.
– Zdobyłem trzy trofea w tym sezonie, dziś przegrałem czwarty. Szkoda, ale z całą pewnością możemy być dumni ze swoich osiągnięć – powiedział Wesley Sneijder.
Cztery lata temu Sneijder również uczestniczył w mistrzostwach świata, jednak zakończył je z zerowym dorobkiem bramkowym, a „Oranje” odpadli w 1/8 mundialu po dramatycznym meczu z Portugalią.










