Fiaskiem zakończyły się negocjacje Guusa Hiddinka z włodarzami Juventusu Turyn. Holenderski szkoleniowiec odrzucił ofertę kontraktu, w ramach której za rok pracy w „Starej Damie” miał zarabiać 3,5 miliona euro.
Selekcjoner reprezentacji Rosji na obecnym stanowisku ma zagwarantowane zarobki rzędu siedmiu milionów euro rocznie i wedle informacji posiadanych przez redaktorów holenderskiej gazety „Tvoi Dien”, takiej samej sumy oczekiwał od włoskiego klubu. Tym rewelacjom zaprzecza jednak agent Hiddinka, Cees van Nieuwenhuizen.
– Guus miał oferty z pięciu drużyn klubowych i czterech reprezentacji narodowych. Słyszałem o zaawansowanych rozmowach z Liverpoolem i Juventusem Turyn, ale muszę temu zaprzeczyć. Pomiędzy moim klientem a przedstawicielami tych klubów nie doszło do żadnych negocjacji – wyznał van Nieuwenhuizen na łamach „Sowieckiego Sportu”.










