Już dziś zostanie zainaugurowana 29. edycja Pucharu Narodów Afryki. Według Henryka Kasperczaka zespołem, który może być rewelacją turnieju, jest Algieria. Były selekcjoner między innymi reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej czy Tunezji życzy sobie również, aby afrykański turniej obfitował w dużo goli. „Padające bramki to najprzyjemniejsza chwila w piłce” – mówi w rozmowie z iGol.pl.
Kogo widzi Pan w gronie kandydatów do wygrania afrykańskiego czempionatu?
Mam takich czterech pretendentów do zwycięstwa, czyli Wybrzeże Kości Słoniowej, Ghanę, obrońcę tytułu Zambię. Rewelacją turnieju może być z kolei Algieria.
Wśród drużyn, które nie będą brały udziału w Pucharze Narodów Afryki, są reprezentacje Senegalu, Kamerunu i Egiptu. Czy to wpłynie na poziom tego turnieju?
Wydaje mi się, że nie wpłynie. Umiejętności są w tej chwili tak wyrównane, że reszta drużyn na pewno pokaże i udowodni, że ten turniej stoi na wysokim poziomie.
Stefan Białas w rozmowie z iGol.pl podkreślił, że takie turnieje jak mistrzostwa świata czy właśnie Puchar Narodów Afryki kreują młodych, uzdolnionych zawodników, którzy potem są pierwszoplanowymi postaciami w klubach lub reprezentacjach swoich krajów. Kogo Pan widziałby w takiej roli?

Reprezentacje występujące w Pucharze Narodów Afryki mają już raczej wykreowanych zawodników. Zawsze jednak na takich turniejach gracze pokazują wysoki, określony poziom. Są to nie tylko ci piłkarze, którzy grają już w Europie, ale także ci, którzy grają u siebie – w swojej lidze.
Powiedział Pan, że faworyta upatruje w zespole „Słoni”. Ta drużyna ma po roku okazję do rehabilitacji za ubiegłoroczną porażkę z Zambią po serii rzutów karnych, gdy sam Didier Drogba nie wykorzystał „jedenastki”.
Jest to zespół, który ma kadrę niezwykle uzdolnionych piłkarzy, jednak od 1992 roku nie potrafi wywalczyć mistrzostwa. Ja z reprezentacją Wybrzeża Kości Słoniowej byłem bliski zwycięstwa w turnieju rozgrywanym w Tunezji w 1994 roku. Miałem naprawdę bardzo interesującą drużynę. Jednak później na arenie międzynarodowej Wybrzeże Kości Słoniowej nie odniosło sukcesów.
Kariera reprezentacyjna Drogby również nie wygląda fantastycznie. Nawet z tym napastnikiem Wybrzeże Kości Słoniowej nie osiągnęło żadnego sukcesu na kontynencie afrykańskim.
Czego Pan najbardziej oczekuje w meczach rozgrywanych na stadionach w RPA?
Chciałbym, aby spotkania były emocjonujące i padło w nich dużo bramek. Padające bramki to najprzyjemniejsza chwila w piłce. Wysoki poziom rozgrywanych meczów, gole i emocje – to trzy czynniki, które mogą w moim odczuciu zaważyć na sukcesie afrykańskiej imprezy.












