Szkoleniowiec 1. FC Nuernberg, Dieter Hecking, powiedział, że nie ma zamiaru opuszczać swojego dotychczasowego klubu i podejmować pracy w Hamburgu. 47-letni szkoleniowiec jest, według niemieckich mediów, jednym z głównych faworytów do objęcia posady w HSV.
Hecking wyznał, ze świetnie czuje się w swoim obecnym klubie i jeżeli wszystko zależeć będzie od niego, to nie zamierza się on z Norymbergi ruszać. Wykluczył tym samym zajęcie miejsca Michaela Oenninga na ławce trenerskiej klubu z Hamburga.

– Nie zwracam uwagi na to, o czym informują media. Jestem wymieniany jako jeden z potencjalnych trenerów HSV? Świetnie, tyle że mało mnie to obchodzi. To są czyste spekulacje. Nie mam kontaktu z żadnym pracownikiem Hamburger SV i nie zamierzam go mieć w najbliższym czasie. Nikt od nich się ze mną nie kontaktował i niech tak to zostanie. Jestem naprawdę zadowolony, że mogę pracować w 1.FC Nuernberg. Mam wciąż ważny kontrakt i jeżeli to ode mnie będzie zależeć, chcę go wypełnić – powiedział niemiecki szkoleniowiec w rozmowie z „Bildem”.
Hecking jest obok van Bastena najczęściej wymienianym w mediach trenerem do pracy w HSV. Wcześniej jeszcze głośniej mówiło się o Huubie Stevensie, ale Belg zdecydował się na powrót do Schalke 04, które prowadził już w latach 1996-2002. Pewne jest, że tymczasowy szkoleniowiec hamburskiego klubu, Rodolfo Cardoso, nie ma co liczyć na stały angaż. Na stołku trenera może posiedzieć co najwyżej do świąt Bożego Narodzenia i to tylko w sytuacji, jeśli dyrektor sportowy HSV, Frank Arnesen, nie znajdzie do tej pory nowego szkoleniowca.









