Kapitan reprezentacji Egiptu, Ahmed Hassan, dał jasno do zrozumienia, że jego zespół nie zadowoli się żadnym innym medalem, jak tylko złotym.
Ahmed Hassan zna wartość swojej drużyny i twierdzi, że to właśnie Egipt sięgnie po Puchar Narodów Afryki. Trudno wchodzić w polemikę z kapitanem „Faraonów”, skoro wszystko przemawia za tym, że ma rację. Egipt niczym pustynna burza sypał piaskiem po oczach drużynom z Nigerii, Beninu, Mozambiku, a także Kamerunu. Wydaje się, że podopieczni Hassana Shehaty są murowanym faworytem, jednak w półfinale spotkają się z drużyną, która wyeliminowała ich z udziału w finałach mistrzostw świata.

– Przyjechaliśmy do Angoli z celem sięgnięcia po tytuł. Nic innego nas nie zadowoli. Pragniemy przejść do historii jako pierwszy zespół, który sięgnął po to trofeum trzy razy z rzędu. Chcieliśmy zakwalifikować się na mundial. Niestety stało się inaczej. Nasi kibice byli trochę na nas źli, więc chcemy im to wynagrodzić naszym zwycięstwem w Pucharze Narodów Afryki – oznajmił rozgrywający Egiptu.
Ahmed Hassan ma szansę pobić rekord Hossama Hassana pod względem liczby gier w reprezentacji Egiptu. Jeśli obecny kapitan „Faraonów” wystąpi w jutrzejszym meczu będzie samodzielnym liderem z liczbą 171 występów pod egipską banderą.











