W lidze tak zdominowanej przez pieniądze podobna historia miała się nie wydarzyć. Pod koniec zeszłego sezonu Harvey Elliott otrzymał szansę debiutu w angielskiej ekstraklasie, stając się najmłodszym graczem w historii Premier League. Olbrzymi talent oprócz szkoleniowców z Craven Cottage dojrzały również czołowe kluby Europy. Teraz Harvey Elliott dołączy do jednego z nich, spełniając potencjał i z czasem stając się supergwiazdą.
Seria udanych występów w młodzieżowym zespole Fulham na początku poprzedniego sezonu sprawiła, że Harvey Elliott otrzymał szansę od Slaviša Jokanovicia. Serbski menedżer włączył nastoletniego gracza do kadry pierwszej drużyny na mecz przeciwko Millwall w ramach Pucharu Ligi. Korzystny rezultat sprawił, że Anglik został desygnowany do gry pod koniec rywalizacji, stając się najmłodszym debiutantem w historii klubu. Pierwszy występ zawodnika w seniorskim zespole w wieku zaledwie 15 lat i 174 dni odbił się szerokim echem w brytyjskich mediach. Slaviša Jokanović przekonywał jednak, że występ nastolatka nie był przypadkiem.
– Jest arogancki w pozytywny sposób. Ten dzieciak ma charakter. Powiedział mi, że chce mi pokazać, iż jestem bardzo dobrym zawodnikiem. Odpowiedziałem: OK, jeśli potrafisz mi pokazać, dam ci szansę – mówił po meczu menedżer „Wieśniaków”.
Harvey Elliott decyzją sztabu szkoleniowego otrzymał następnie szansę treningów z pierwszym zespołem, lecz tylko raz w tygodniu. Mimo że gracz według Slaviša Jokanovicia miał być wykorzystywany w rozgrywkach pucharowych, to nadal był częścią młodzieżowych zespołów Fulham.
W kolejnych miesiącach utalentowany Anglik łączył grę w drużynie U-18 z rywalizacją w lidze rezerw. W obu zespołach „Wieśniaków” Harvey Elliott imponował motoryką, wizją gry oraz kreowaniem akcji ofensywnych. Dyspozycja utalentowanego gracza sprawiła, że postępy Anglika zaczęły bacznie obserwować największe kluby Europy. Szczególnie że wraz z ukończeniem siedemnastu lat zawodnik będzie mógł podpisać pierwszy profesjonalny kontrakt z dowolnym klubem.











