W dzisiejszy, środowy wieczór Arsenal zmierzy się na własnym stadionie z Manchesterem City. Bramkarz gości, Joe Hart, ma nadzieję, iż Carlos Tevez zdoła pokonać bramkarza rywali.
Reprezentant Argentyny w tym sezonie nie raz popisał się umiejętnościami strzeleckimi. Zdobył już 12 bramek, a przed nim kolejna szansa, by umocnić się w klasyfikacji najlepszych strzelców. Na razie wyprzedza go Berbatow z dorobkiem dwóch goli więcej. Na stadionie „The Gunners” będzie to jednak ciężkie zadanie, zwłaszcza, iż zabraknie ofensywnie usposobionego Silvy. Hart liczy jednak, że dzięki „Carlito” to jego vis-a-vis będzie wyciągał piłkę z siatki.

Aktualny numer jeden w bramce synów Albionu wypowiedział się w kontekście poprzedniego meczu z Blackpool. Tevez miał wtedy wiele szans, lecz musiał obejść się smakiem. W dodatku nie wykorzystał rzutu karnego, a „The Citizens” wygrali dość skromnie, 1:0.
– To nie był jego dzień – wyznał Hart na oficjalnej stronie internetowej Manchesteru City. – Nie ma on za co przepraszać. Po tym jak już wiele razy nas w tym sezonie pociągnął, jestem zaskoczony, iż jego wsparcie nie opadło. Dla nas to przyjemność, żeby dla odmiany mu pomóc. Mógł nawet zdobyć hat-tricka, lecz jestem niemal pewny, że jeżeli dostanie szansę w środowy wieczór, to tego dokona.











