Kristoffer Hansen nieoczekiwanie stał się bohaterem jednego z najciekawszych spotkań w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Norweg zdobył dwie bramki i dołożył do tego asystę. Czy 29-latek może stać się kluczowym piłkarzem Jagiellonii Białystok?
Thriller przy Kałuży
Chyba nikt nie spodziewał się, że mecz Cracovii z Jagiellonią okaże się takim widowiskiem. Sześć bramek, w tym kilka naprawdę ładnych – coś takiego nie zdarza się często na boiskach PKO Ekstraklasy. Samym wynikiem starcia na pewno zadowoleni nie są fani i piłkarze gospodarzy, dla których jest to kolejna w ostatnich tygodniach wysoka porażka w lidze, po przegranej 0:5 w meczu z Pogonią Szczecin.
Dla sympatyków „Jagi” z kolei wygrana z Cracovią stanowi kolejne potwierdzenie świetnej dyspozycji białostoczan w tym sezonie. Zespół Adriana Siemieńca od dłuższego czasu znajduje się w ligowej czołówce i regularnie zachwyca efektowną i ofensywną grą. Dość dodać, że „Jaga” ma szansę objąć pozycję lidera, jeśli uda jej się wygrać zaległy mecz z Lechem Poznań.
Hansen nieoczekiwanym bohaterem
W obecnym sezonie w barwach „Jagi” świetną formą popisywało się wielu graczy. Wspomnieć należy tu przede wszystkim o Afimico Pululu, najlepszym strzelcu zespołu z Białegostoku, Dieguezie i Alomeroviciu, którzy stanowili siłę defensywy, oraz prawdziwej legendzie klubu – Jesusie Imazie.
Dziś jednak w drużynie trenera Siemieńca pojawił się nowy zawodnik, który może zachwycać nas w dalszej części sezonu. Jest nim sprowadzony we wrześniu z Widzewa Łódź Kristoffer Hansen. Doświadczony Norweg w meczu z Cracovią był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na boisku. Liczby mówią same za siebie: dwie bramki i asysty w wykonaniu pomocnika to rzadko spotykany wyczyn.
Tak dobra forma na pewno przełoży się na czas gry, jaki dostawać będzie Hansen. Do tej pory zagrał on w dopiero czterech spotkaniach ligowych, jednak jego rola z pewnością ulegnie zmianie. Norweg może dać Jagiellonii wiele, wchodząc w pole karne z drugiej linii. To właśnie w ten sposób zdobył on dzisiaj swoje dwie bramki – był w dobrym miejscu o dobrym czasie – co wcale nie umniejsza jego osiągnięcia.












