W ostatnim spotkaniu 3. kolejki Bundesligi Hannover 96 zremisował na własnym boisku z beniaminkiem rozgrywek, Herthą Berlin. W przypadku zwycięstwa gospodarze wyszliby na pierwsze miejsce w tabeli, jednak nie potrafili utrzymać zdobytego w pierwszej połowie prowadzenia. Nieoczekiwanym liderem tabeli po trzech kolejkach jest zespół Borussii Moenchengladbach.
Mecz zaczął się w wolnym tempie. Obydwie drużyny już od początku pierwszej połowy grały asekuracyjnie, tak jakby bały się zaatakować i narazić na kontrę. Pierwszą godna odnotowania sytuacja miała miejsce dopiero w 10. minucie meczu, gdy na bramkę gości uderzał Karim Haggui. Strzał był jednak za lekki i bramkarz berlińczyków bez najmniejszego problemu złapał piłkę. Pięć minut później zaskakujący strzał z daleka oddał Andreas Ottl, jednak piłka minęła bramkę gospodarzy. W 19. minucie przed szansą zdobycia gola stanął napastnik Hannoveru, Abdellaoue. Dobrym dryblingiem minął obrońców „Starej Damy”, jednak efektowną akcję zakończył kiepskim strzałem obok bramki.
W 33. minucie wynik meczu otworzył pomocnik gospodarzy Sergio Pinto. Od tej pory mecz jakby się ożywił, Hannover chciał pójść za ciosem i szybko podwyższyć rezultat. W 36. minucie żółtą kartkę za faul taktyczny zobaczył chorwacki obrońca Herthy, Andre Mijatović. Do rzutu wolnego podszedł Pinto, jednak nie trafił nawet w bramkę. Trzy minuty później Thomasa Krafta po raz kolejny próbował zaskoczyć 30-letni pomocnik gospodarzy, ale i tym razem jego strzał sprzed pola karnego nie trafił w światło bramki. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy groźny, ale niecelny strzał z dystansu oddał Raffael. Na przerwę sprawiający zdecydowanie lepsze wrażenie Hannover schodził z jednobramkowym prowadzeniem.
Druga połowa rozpoczęła się tak samo niemrawo jak i pierwsza. Znowu zamiast meczu oglądaliśmy piłkarskie szachy. Dobrą indywidualną akcją znowu błysnął Abdellaoue, który minął dwóch obrońców, ale po raz kolejny nie trafił w bramkę. W 59. minucie mocno na bramkę gości strzelał Lars Stindl, ale piłkę na rzut rożny zdołał sparować Kraft. Po godzinie gry inicjatywę przejęła Hertha, która za wszelką cenę dążyła do wyrównania. W 62. minucie dobrą sytuację zmarnował Adrian Ramos, który strzelił obok bramki. Dwie minuty później znowu sytuację mieli gracze Herthy, ale strzał z główki Patricka Eberta z łatwością złapał Zieler.
W 81. minucie dał znać o sobie przebywający na boisku od trzynastu minut Christian Pander. Jego groźny strzał z dużej odległości złapał bramkarz gości i długim wyrzutem zaczął kontrę, która przyniosła jedynie rzut rożny. W 83. minucie wyrównującą bramkę dla berlińczyków zdobył zaledwie 19-letni reprezentant niemieckiej młodzieżówki Pierre-Michel Lasogga, dla którego był to debiutancki gol w 1.Bundeslidze. Pod koniec spotkania gra, zwłaszcza za sprawą przyjezdnych, znacznie się zaostrzyła. Zawodnicy Herthy bardzo chcieli strzelić zwycięską bramkę, ale podirytowani swoją nieporadnością zaczęli faulować, za co ukarani zostali żółtymi kartkami. W 92. minucie strzał Sergio Pinto z rzutu wolnego został zablokowany. Minutę później sędzia zakończył spotkanie.








