Anży Machaczkała po jednostronnym widowisku rozbiło FK Krasnodar 5:2. Bohaterem spotkania został Mbark Boussoufa, który zdobył bramkę i zaliczył cztery asysty.
Kibice jeszcze na dobre nie zdążyli zasiąść na trybunach, kiedy zawodnicy z Machaczkały dwukrotnie rozbroili obronę gości. Worek z bramkami otworzył już w 35. sekundzie Oleg Szatow, który po podaniu od Mbarka Boussoufy wbiegł w pole karne i mocnym strzałem zaskoczył bramkarza. Kiedy emocje po pierwszej bramce jeszcze nie opadły, drugiego gola w 4. minucie zdobył Joao Carlos. Świetnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się Boussufa, a obrońca Anży pokonał bezradnego Rewiszwilego strzałem z główki. Niespełna dziewięć minut później Samuel Eto’o podwyższył na 3:0. Będąc na skraju pola karnego, dostał podanie od nie kogo innego jak od Boussoufy, wbiegł do środka i plasowanym strzałem w długi róg pokonał zasłoniętego bramkarza gości.
Zawodnicy Krasnodaru byli tak oszołomieni piorunującym początkiem gospodarzy, że nie potrafili wymienić ze sobą kilku dokładnych podań. Na szczęście dla nich po pierwszym kwadransie tempo trochę opadło, a zawodnicy Anży nie kwapili się do dalszych ataków. W miarę upływu czasu piłkarze Krasnodaru zaczęli się coraz częściej przesuwać w pole karne przeciwników. Efektem tego była bramka w 39. minucie. Po dośrodkowaniu Igora Smolnikowa z prawej strony najlepiej w zamieszaniu podbramkowym odnalazł się Marcio Abreu i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
Chyba nikt ze zgromadzonych na stadionie kibiców nie spodziewał się, że druga połowa meczu zacznie się podobnie jak pierwsza. Już w 48. minucie ładną indywidualną akcję golem zakończył bohater meczu, Mbark Boussoufa. Marokańczyk zbiegł z prawej strony do środka, oszukał obrońcę na zamach i strzałem lewą nogą zdobył czwartą bramkę dla Anży.
Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać. Gola dającego nadzieję na wywalczenie chociażby jednego punktu dla Krasnodaru zdobył w 52. minucie Ognjen Vranjes. Niepilnowany obrońca pokonał Jewgienija Pomazana strzałem z bliska po dośrodkowaniu Joazinho. Mimo to obraz gry po przerwie nie uległ zmianie i piłkarze z Machaczkały już do końca kontrolowali przebieg spotkania. W 69. minucie z rzutu wolnego dośrodkowywał Boussoufa, ale z odległości trzech metrów Tagirbiekow nie był w stanie skierować piłki w światło bramki. Ten sam zawodnik w 77. minucie znalazł się na pozycji spalonej, przez co sędzia nie uznał fenomenalnej bramki Christophera Samby strzelonej nożycami. Ale w myśl powiedzenia „co się odwlecze, to nie uciecze” w 87. minucie Samuel Eto’o postawił kropkę nad i i po długim podaniu (oczywiście od Boussoufy) przelobował głową wychodzącego bramkarza, ustalając wynik spotkania na 5:2.
Po tym obfitym w bramki spotkaniu drużyna Anży ma na swoim koncie 17 punktów i awansowała na 3. miejsce w ligowej tabeli, piłkarze Krasnodaru spadli o jedno miejsce i zajmują 11. lokatę.










