Technologia goal-line została zatwierdzona przez angielską federację piłkarską. Odpowiadać ma za nią system Hawk-Eye (Jastrzębie Oko).
Do tej pory z systemem Hawk-Eye mogliśmy się spotkać w tenisie czy krykiecie. Teraz znajdzie on zastosowanie również na angielskich boiskach. System jednogłośnie wygrał rywalizację z niemiecką technologią Goalcontrol. W głosowaniu wzięło udział 20 najbardziej liczących się zespołów. Goal-line ma pomóc ocenić sędziom, czy piłka minęła linię bramkową.

Na początku tego miesiąca FIFA postawiła na niemiecki system Goalcontrol, który będzie użyty w czerwcu podczas rozgrywek Pucharu Konfederacji i na mistrzostwach świata w Brazylii. Dwa innego typu systemy (też niemieckie) również posiadają licencję FIFA, ale używają magnetycznych sensorów, a nie kamer.
– Przez wiele lat FIFA była temu przeciwna. W pewnym sensie ją rozumiem. Wymaga to dużego nakładu pieniędzy, co oznacza, że tylko niektóre kraje będą mogły sobie na to pozwolić. Główną obawą FIFA jest kwestia, czy tylko na tym ta rewolucja się zakończy. W przyszłości gra w piłkę może wyglądać zupełnie inaczej. Za technologią goal-line dużo jednak przemawia. Jest niewiele powodów, aby wątpić w jej przydatność – komentował tę decyzję trener reprezentacji Anglii, Roy Hodgson.











