Kamil Glik został najwyżej oceniony po meczu z Serbią, biorąc pod uwagę wszystkich naszych reprezentantów. Już 8 czerwca obrońca Piasta Gliwice będzie miał okazję do zaprezentowania się w meczu przeciwko Hiszpanii.

Kamil Glik przebojem wdarł się do kadry reprezentacji Polski. Meczem z Bułgarią pokazał, że jest bardzo poważnym kandydatem do gry na środku obrony. Piłkarz Piasta Gliwice jest niezwykle zdeterminowany do występów w drużynie narodowej. – W kadrze zawsze walczę. Jak dostaję szansę, to zawsze chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Staram się wykorzystywać każdą okazję, jaką otrzymuję od trenera i myślę, że do dziś nieźle to wygląda – mówił Kamil Glik.
Obrońca spadkowicza Ekstraklasy wypowiedział się również na temat swojej pozycji klubowej: – Krytykuje się mnie za występy w klubie, bo rzeczywiście nasza gra nie wyglądała najlepiej, ale występy w reprezentacji to zupełnie coś innego i nie można tego porównywać. Kadra to przede wszystkim inny trener i generalnie wszystko wygląda inaczej niż w klubie.
Wszystko wskazuje na to, że Glik opuści pierwszoligowca. Mówi się o ofercie z Panathinaikosu oraz o zainteresowaniu czołowych klubów Ekstraklasy.
We wtorek Polska zmierzy się z reprezentacją mistrzów Europy. Mimo że Hiszpanie mają w swojej kadrze piłkarzy, którzy stanowią o sile najlepszych drużyn świata, Kamil Glik nie czuje lęku przed rywalem. Zapowiada odważną i agresywną walkę od pierwszej minuty. – Wiemy, że grają tam zawodnicy o najwyższej klasie światowej. Mam nadzieję, że się ich nie przestraszymy, że wyjdziemy od początku maksymalnie zaangażowani i zaczniemy grać agresywnie – zakończył defensor.
Więcej zdjęć na Bialoczerwoni.com.pl











